Iga Świątek nie ma sobie równych, do Paryża po swoje. "To będzie sensacja"
Iga Świątek niebawem rozpocznie rywalizację o obronienie tytułu na kortach imienia Rolanda Garrosa, który rok temu zdobyła drugi rzędu. W ubiegłorocznym finale Polka pokonała Karolinę Muchovą w trzech setach. Nie ma wątpliwości, że w tym roku jedzie do Paryża jako wielka faworytka do wygranej. Dawid Celt na kanale Break Point na YouTube jasno stwierdził, że każdy inny wynik niż zwycięstwo naszej gwiazdy będzie sporą niespodzianką. - Jest Iga i długo, długo nic - powiedział ekspert Eurosportu.

Iga Świątek nie przestaje zachwycać. Polka od startu sezonu 2022 nie ma sobie równych w żeńskim tenisie. Śmiało można stwierdzić, że to już trzeci rok z rzędu, gdy nasza zawodniczka jest absolutnie najlepszą tenisistką na świecie. Wydaje się jednak, że poza okresem luty - lipiec 2022 roku, w żadnym momencie Świątek nie dominowała nad swoimi rywalkami tak bardzo, jak to się dzieje obecnie. Każdy stracony set przez liderkę rankingu WTA jest traktowany jak sensacja.
Druga rakieta świata, a więc Aryna Sabalenka i trzecia rakieta świata, a więc Coco Gauff w starciach z naszą zawodniczką wyglądają, jakby plasowały się w rankingu przynajmniej kilkanaście pozycji niżej, niż to ma miejsce w rzeczywistości. Świątek w półfinale turnieju WTA 1000 błyskawicznie pokonała Amerykankę, a kilka dni później w finale tej imprezy w podobnym stylu pokonała Białorusinkę, która nie była w stanie odebrać Polce podania choćby przynajmniej raz.
Iga Świątek wielką faworytką. Żadnych złudzeń
Tamten występ to był absolutny popis Igi Świątek i jasny sygnał dla świata, że najbliższe tygodnie muszą należeć do niej, a w tym nadchodzącym czasie tenisistki zjawią się na ulubionych kortach Polki, a więc w Paryżu na arenie imienia Rolanda Garrosa, gdzie Polka wygrała już trzy tytuły rangi Wielkiego Szlema. Po tym, co pokazała raszynianka w Rzymie, nie może być innych przewidywań niż wygrana Świątek także w Paryżu, każde inne predykcje są przewidywaniem przynajmniej niespodzianki.
Dokładnie takiego zdania są Dawid Celt i Marek Furjan. - Główną faworytką jest oczywiście Iga. Później, długo, długo nic i Sabalenka oraz Rybakina. Jeśli w Paryżu wygra inna tenisistka niż Iga, to będzie już dużą niespodzianką, a gdy zrobi to tenisistka spoza tej trójki, to będziemy już mówić o sensacji - stwierdzili wspólnie zgodnie dwaj szanowani i uznani eksperci tenisa, którzy prowadzą razem kanał Break Point na YouTube oraz komentują mecze tenisa na kanałach Eurosportu.
Trudno się z tym nie zgodzić. Bilans Igi Świątek z tego sezonu jest kosmiczny. Polka rozegrała już 42 spotkania, z czego wygrała aż 38. Współczynnik zwycięstw wynosi więc 90,5 procent, a na mączce te liczby są jeszcze bardziej imponujące. W przypadku Kazaszki współczynnik jest nieco gorszy, ale również prezentuje doskonałą formę, a Sabalenka po kłopotach między lutym i kwietniem wróciła do formy. Roland Garros rozpoczyna się w niedzielę 26 maja, a finał pań zaplanowano na sobotę 8 czerwca. Relacje z turnieju na Sport.Interia.pl.











