Iga Świątek nie kryje: "Seria się kiedyś skończy. Byle nie w Paryżu"

Michał Białoński

Michał Białoński

Iga Świątek w Rzymie skolekcjonowała swój piąty puchar z rzędu, za wygraną w Rome Open. Teraz przygotowuje się do Rolanda Garrosa
Iga Świątek w Rzymie skolekcjonowała swój piąty puchar z rzędu, za wygraną w Rome Open. Teraz przygotowuje się do Rolanda GarrosaPAP/EPA

Iga Świątek dyktuje porządki w kobiecym tenisie. Jest dominatorką

Iga Świątek: Jestem tylko człowiekiem. Seria zwycięstw się kiedyś skończy. Oby nie w Paryżu

Podejdę do rywalizacji w Paryżu jak do każdej innej. Rok temu grałam tam z ogromnymi oczekiwaniami. Nauczyłam się funkcjonować z tą presją, ale jednak dla mnie to nowa sytuacja. Pozostawię sobie trochę dystansu do tego, żeby być człowiekiem. Muszę czasem zaakceptować niepowodzenia. Prawda jest taka, że ta seria kiedyś się skończy. Oby nie w Paryżu
ma nadzieję Iga Świątek

PR managerka Igi Świątek Paula Wolecka dla Interii: