Iga Świątek nie dała szans Emilianie Arango. Popis Polki na starcie US Open
Już pierwszy wtorkowy mecz na Arthur Ashe Stadium przyniósł nam pojedynek z udziałem Igi Świątek. Polka walczyła o awans do drugiej rundy US Open z Emilianą Arango. Nasza reprezentantka przystępowała do spotkania jako wyraźna faworytka. Raszynianka wywiązała się z tej roli, odnosząc bardzo pewne zwycięstwo. Wiceliderka rankingu triumfowała 6:1, 6:2 po zaledwie 60 minutach gry. Wiemy już, z kim 24-latka zmierzy się w kolejnej fazie turnieju.

Iga Świątek przystępowała do singlowej rywalizacji na US Open z bardzo pozytywną energią. Nasza reprezentantka zanotowała bardzo udane starty w ostatnich tygodniach. Po wygranym Wimbledonie, później przyszło m.in. zwycięstwo w turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Zaledwie kilkanaście godzin po finale z Jasmine Paolini w stanie Ohio, raszynianka zainaugurowała swój start w rozgrywkach miksta w Nowym Jorku. Razem z Casperem Ruudem otarli się o końcowe trofeum, ulegając w decydującym starciu parze Sara Errani/Andrea Vavassori po super tie-breaku.
Ze względu na ostatnie wyniki, 24-latka stała się jedną z głównych, jeśli nie największą faworytką do tytułu w grze pojedynczej. Podczas czwartkowego losowania drabinki okazało się, że Świątek rozpocznie zmagania od starcia z Emilianą Arango. Po intensywnym czasie, Iga otrzymała kilka dni wolnego. Dopiero w niedzielę można ją było dostrzec z powrotem na otwartych kortach treningowych US Open. Raszynianka miała możliwość takiego odpoczynku, gdyż jej premierowy pojedynek w singlu wyznaczono na wtorek. Jak dotąd Iga nie zanotowała żadnego starcia z Emilianą na poziomie zawodowym. Panie zmierzyły się raz, ale miało to miejsce w rozgrywkach juniorskich - podczas Roland Garros 2017. Wówczas Świątek pokonała reprezentantkę Kolumbii 6:2, 6:3. Polka przystępowała do dzisiejszej potyczki w roli wyraźnej faworytki.
US Open: Iga Świątek kontra Emiliana Arango w pierwszej rundzie
Mecz rozpoczął się od podania Świątek. Polka straciła tylko jeden punkt w gemie otwarcia, po podwójnym błędzie serwisowym. Po zmianie stron nasza reprezentantka wygrała pierwszą akcję, ale potem podjęła trochę większe ryzyko i zanotowała kilka pomyłek. Dzięki temu Arango nie miała większych problemów z tym, by wyrównać na 1:1. Zawodniczki musiały musiały się przyzwyczaić do światłocienia, który zakrywał połowę kortu ze względu na porę dnia. W trakcie czwartego rozdania pojawiły się premierowe break pointy na korzyść raszynianki. Iga rozegrała trzy dobre wymiany, na swoich warunkach i wypracowała sobie przełamanie.
Emiliana próbowała dostarczać jak najwięcej piłek na drugą stronę, większość akcji zależała od samej mistrzyni Wimbledonu 2025. Gdy Świątek nie popełniała błędów, grała cierpliwie, wówczas punkty wędrowały na jej konto. Na starcie piątego gema Polka zanotowała dwie pomyłki, ale później miała solidną końcówkę i finalnie wyszła ze stanu 0-30 po prowadzenie 4:1. Arango próbowała jeszcze coś zmienić w trakcie szóstego rozdania. Miała 40-0 przy swoim serwisie, ale wtedy doszło do zwrotu akcji. Nasza reprezentantka zaczęła punktować przeciwniczkę, wygrała w sumie siedem wymian z rzędu. Do końca partii zawodniczka z Kolumbii zgarnęła zaledwie jeden punkt. Ostatecznie wiceliderka rankingu triumfowała w premierowej odsłonie 6:1.
Druga część pojedynku rozpoczęła się od dwóch wygranych akcji z rzędu przez Emilianę. Później jednak presję wywarła Świątek. Po podwójnym błędzie serwisowym reprezentantki Kolumbii zobaczyliśmy break point na korzyść raszynianki. Pierwszego udało się zniwelować Arango, ale przy drugim Polka dopięła już swego. Mimo niekorzystnego rozwoju sytuacji, 84. rakieta świata podejmowała walkę. W trzecim gemie wyszła ze stanu 0-30 przy swoim podaniu i nawiązała kontakt z Igą. W trakcie szóstego rozdania zobaczyliśmy nawet wynik 30-30 przy serwisie wiceliderki rankingu.
Kolejne minuty układały się jednak po myśli mistrzyni tegorocznego Wimbledonu. Świątek utrzymała swoje podanie, potem jeszcze raz dobrała się do serwisu Arango i przy stanie 5:2 mogła zamykać pojedynek. Nasza tenisistka wykorzystała drugiego meczbola. Ostatecznie Iga triumfowała w całym meczu 6:1, 6:2 po zaledwie 60 minutach gry. W batalii o trzecią rundę US Open zmierzy się z Suzan Lamens. Holenderka pokonała na otwarcie grającą z dziką kartą Valerie Glozman 6:4, 6:2.
Dokładny zapis relacji z meczu Iga Świątek - Emiliana Arango jest dostępny TUTAJ.
Główna rywalizacja w Nowym Jorku potrwa aż do 7 września. Najważniejsze informacje dotyczące US Open można znaleźć w specjalnej zakładce na stronie Interii.















