Reklama

Reklama

Iga Świątek na urlopie. Trener Piotr Sierzputowski: Każdy ma swoje ścieżki

Iga Świątek po zwycięstwie w Rolandzie Garrosie miała sporo obowiązków medialnych, a także tych wobec sponsorów. W końcu udała się jednak na zasłużony urlop. Jej trener Piotr Sierzputowski zdradził Interii, dlaczego ten czas spędzają osobno. - Skoro przez niemal cały rok jesteśmy razem, to teraz trzeba od siebie odpocząć. Każdy ma swoje ścieżki. Ja również jadę na urlop. Reset jest nam potrzebny - powiedział.

Piotr Sierzputowski krótki urlop, z jakiego wrócił ostatnio nazwał przedsmakiem wypoczynku. Teraz zamierza wyjechać na dłużej.

Reklama

- Taki reset jest nam potrzebny, gdyż już w następną niedzielę zaczynamy okres przygotowawczy do następnego sezonu - podkreśla Sierzputowski.

Sukces spowodował olbrzymie zainteresowanie mediów, a także sponsorów. Iga Świątek była rozchwytywana najpierw w Paryżu, a później po powrocie do kraju.

- Próśb o spotkania i wywiady było tak dużo, że po powrocie z Paryża musieliśmy wszystko ograniczyć, również ze względu na sytuację pandemiczną na świecie i w Polsce. Robiliśmy to jednak z klasą, nikomu nie odmawialiśmy niegrzecznie. Teraz Iga odpoczywa, stąd panuje cisza medialna z naszej strony - opowiada Interii jej trener. 

- Prawda jest taka, że trzeba odpocząć od siebie, gdyż spędzamy ze sobą niemal cały rok. Dlatego każdy ma swoje ścieżki podczas urlopu - dodał.

Nakłoniliśmy Sierzputowskiego do złożenia relacji z wieczoru, jaki nastąpił po sensacyjnym zwycięstwie w wielkoszlemowym turnieju we Francji. 

- Po zakończeniu turnieju jest bardzo dużo obowiązków. Media, wypełnianie papierków. Dopiero o godz. 20:30 mieliśmy kolację w fajnej japońskiej restauracji. Tam było było dopiero świętowanie. Wszyscy byliśmy zmęczeni, oczy nam się zamykały, ale to była fajna kolacja - wspomina.

Czy dzisiaj trener jest w stanie wyjaśnić, w jaki sposób doszło do tak gigantycznego sukcesu 19-letniej Polki?

- Turniej Rolanda Garrosa przekroczył nasze wszelkie oczekiwania. Gdyby nie słabszy początek sezonu, to jestem gotów się założyć, że takiego wyniku w Paryżu by nie było. Nie nazwałbym tego eksplozją talentu, ale też nie oczekiwałbym serii takich zwycięstw. W tenisie się głównie przegrywa. To jest normalne, z tym się trzeba pogodzić. Turniejów nie wygrywa się za wiele - tonuje nastroje 28-letni trener Igi Świątek.

MB, ZC



Dowiedz się więcej na temat: Iga Świątek | Piotr Sierzputowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje