Hubert Hurkacz potwierdza spekulacje o nim i Idze Świątek. Prawdziwa gratka dla kibiców tenisa
To już pewne. Hubert Hurkacz potwierdza tenisowe spekulacje. On i Iga Świątek istotnie zagrają w mikście podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu. Przy okazji nie szczędzi komplementów pod adresem koleżanki z kortu. "Mam nadzieję, że Iga będzie ciągnęła ten wózek. Miałem okazję parę razy zagrać z Igą i to robi wrażenie. Jej intensywność, jej umiejętności i jej wola walki na korcie i to jak fantastycznie gra" - mówi.

Gdzieś z tyłu głowy Igi Świątek pojawiać się już mogą myśli o przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Lecz sama tenisistka nie zostawia sobie zbyt wiele czasu i przestrzeni na zastanawianie się nad tymi zawodami. Są one oczywiście bardzo ważne, ale stosunkowo odległe. Wcześniej są jeszcze m.in. turniej w Tokio czy Australian Open.
"Nie ma sensu myśleć o tym zbyt szybko. Po drodze mamy jeszcze Australian Open, ważne imprezy w Stanach Zjednoczonych, czy Roland Garros. To nie jest tak, że uprawiam dyscyplinę, w której istotne są tylko mistrzostwa świata oraz igrzyska" - mówiła niedawno w rozmowie z Eurosportem.
Igrzyska oczywiście są priorytetem, ale trudno będzie przygotować optymalną formę tylko na ten czas. Gdybym chciała tak zrobić, to musiałabym rozpocząć przygotowania już w trakcie Rolanda Garrosa
Już od pewnego czasu krążą pogłoski, wedle których Świątek na IO 2024 wystąpi nie tylko solo, ale i w duecie. Ma zagrać w mikście z Hubertem Hurkaczem u boku. Tenisista sygnalizował to przed dwoma miesiącami, a teraz potwierdza swoje słowa.
Kibice mogą zacierać ręce. Iga Świątek i Hubert Hurkacz wystąpią razem na korcie
Hubert Hurkacz, w rozmowie z Canal+ Sport, ocenia, że w duecie z nim to Iga będzie zapewne grała pierwsze skrzypce. "Mam nadzieję, że Iga będzie ciągnęła ten wózek. Miałem okazję parę razy zagrać z Igą i to robi wrażenie. Jej intensywność, jej umiejętności i jej wola walki na korcie i to jak fantastycznie gra. Jest to ogromną pomocą grać po tej samej stronie siatki co Iga Świątek" - komplementuje.
Iga ma odpowiednie umiejętności, co pokazała, wygrywając kilka szlemów i naprawdę fenomenalnie grając w tenisa
Liczy, że nie tylko igrzyska olimpijskie będą w jego wykonaniu udane, ale w ogóle cały przyszły rok. Mijających miesięcy nie podsumowuje najlepiej. "Chciałem daleko dochodzić w Wielkich Szlemach, więc tegoroczne wyniki nie są dla mnie satysfakcjonujące. I też Masters czy inne turnieje, więc to nie był zbytnio udany rok. Dużo zwycięstw przychodziło z trudem, ale jeżeli chodzi o wyniki, to nie jestem zadowolony z tego roku" - przyznaje.
Na razie ma przerwę, a na kort wróci w październiku. Planuje spróbować swoich sił jeszcze w Szanghaju (4-15 października), w Tokio (16-22 października), w Wiedniu (23-29 października) i w Paryżu (30 października - 5 listopada).
Z kolei Iga Świątek jest już w Japonii, gdzie w środę 27 września rozpocznie rywalizację w turnieju WTA w Tokio. Na pierwszy ogień starcie z Mai Hontamą. Początek meczu nie wcześniej niż o godzinie 10.00 czasu polskiego.











