Reklama

Reklama

Gorzkie słowa na temat Świątek. Gwiazda odziera ze złudzeń

Iga Świątek w sezonie 2022 niepodzielnie rządzi na światowych kortach. Jej łupem padły między innymi dwa, wielkoszlemowe skalpy: Roland Garros i US Open. Drugi z wymienionych turniejów był w pewien sposób symboliczny - podczas, gdy triumf święciła nasza 21-latka, starsza od niej o prawie dwie dekady Serena Williams żegnała się z profesjonalnym tenisem. Według Marion Bartoli Polka nie może się równać z odchodzącą na emeryturę Amerykanką.

Nasza reprezentantka jest najmłodszą od lat tenisistką, mogącą się pochwalić trzema tytułami wielkoszlemowymi (pierwszy zdobyła w 2020 roku). W 2022 roku nie ma sobie równych: obok wspomnianych już zwycięstw w Rolandzie Garrosie i US Open dopisała do swojego dorobku także sukcesy w Dausze, Rzymie, Stuttgarcie, Indian Wells i MiamiZanotowała przy tym serię 37 spotkań bez porażki.

Iga Świątek bez szans z Sereną Williams?

Iga Świątek znajduje się tak naprawdę dopiero u progu wielkiej kariery i zdaniem niektórych może dominować jeszcze przez długie lata. Mats Wilander, znakomity przed laty zawodnik ocenił, że tylko w kolejnym sezonie dołoży do swojego dorobku dwa kolejne, wielkoszlemowe tytuły. - Nie widzę rywalki, która byłaby nawet blisko niej - ocenił.  Jeszcze dalej poszedł piszący dla "AP" Howard Fendrich. Jego zdaniem w Polce należy upatrywać symbolicznej następczyni Sereny Williams.

Reklama

Odmienne spojrzenie na sprawę ma Marion Bartoli. 37-letnia obecnie, była tenisistka nie wierzy w to, że Polka będzie w stanie nawiązać do poziomu, jaki prezentowała Amerykanka. Jak stwierdziła, "najlepsza Serena będzie lepsza niż najlepsza Świątek". Francuzce chodziło o bezpośrednie porównanie ich poziomów w absolutnie topowej formie. Tej z US Open - jej zdaniem - zestawiać nie sposób.

Aktualnie Iga Świątek notuje przerwę od występów. Do akcji wróci na początku października, podczas turnieju WTA w Ostrawie, tuż przy polskiej granicy. Co ciekawe, nasza rodaczka nie ukrywa, że Amerykanka jest dla niej inspiracją - przede wszystkim ze względu na to, jak łączyła występy na kortach z innymi aktywnościami.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL