Gorąco przed Wimbledonem. Sabalenka skreślona. Świątek numerem 2
Ledwo opadł kurz po Rolandzie Garrosie, a wzrok świata tenisa wędruje powoli w stronę kolejnego turnieju wielkoszlemowego - Wimbledonu. Giełda faworytek ruszyła już na dobre. Swoje "trzy grosze" wniósł w jej notowania słynny trener Brad Gilbert, który skreślił z grona ścisłych pretendentek do tytułu Arynę Sabalenkę. Zamiast niej wskazał trzy inne nazwiska. A numerem dwa na jego liście została obrończyni tytułu - Iga Świątek.

Tegoroczny Wimbledon wystartuje 29 czerwca. Przed rokiem niespodziewany triumf na londyńskich kortach świętowała Iga Świątek, która na ostatnim Rolandzie Garrosie dotarła do czwartej rundy, przegrywając z Ukrainką Martą Kostiuk.
Finał w Paryżu stanowił ogromną niespodziankę. Zmierzyły się w nim bowiem świetnie spisująca się w tym roku, choć święcącą ostatecznie dopiero swój pierwszy wielkoszlemowy tytuł w karierze Mirra Andriejewa oraz nasza polska bohaterka Maja Chwalińska, która jako pierwsza tenisistka w dziejach imprezy w stolicy Francji zdołała przebyć drogę od kwalifikacji aż do wielkiego finału.
A kto będzie faworytkę w brytyjskich progach klubu All England Lawn Tennis? Odpowiedzi na to pytanie podjął się podczas rozmowy "The Big T Podcast" na kanale "Tennis Channel" słynny trener Brad Gilbert.
Potwierdzenie z WTA. Rekordowe miejsce Chwalińskiej. Sabalenka nie prowadzi
Wimbledon. Brad Gilbert typuje faworytki. Iga Świątek na liście
Amerykanin skreślił z grona trzech ścisłych faworytek do wygrania Wimbledonu liderkę rankingu WTA - Arynę Sabalenkę. W jego oczach na kilkanaście dni przed startem rywalizacji najwyżej stoją akcje reprezentantki Kazachstanu Jeleny Rybakiny, której gra - jak stwierdził - jest idealnie skrojona pod rywalizację na londyńskiej trawiastej nawierzchni.
Numerem dwa na liście Brada Gilberta została natomiast Iga Świątek, choć od września minionego roku nie zagrała w żadnym finale, co podkreślił sam 64-latek.
Chwalińska czeka na kluczową decyzję, a tu nagły komunikat. Wimbledon ogłasza
Trzecią zawodniczką w rankingu Amerykanina została natomiast jego rodaczka - Amanda Anisimova. To właśnie reprezentantka Stanów Zjednoczonych zagrała z Igą Świątek w ubiegłorocznym finale, gładko przegrywając w dwóch setach 0:6, 0:6.












![Leon w swoim stylu. Najlepsze akcje z meczu Polska – Francja [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2DXZS2WD6P27-C401.webp)
