Gorąco po rezygnacji Rybakiny. Fani dobitnie o Idze Świątek. "Ma szczęście"
Sporym zaskoczeniem dla fanów tenisa była decyzja Jeleny Rybakiny. Jedna z głównych faworytek tegorocznego Roland Garrosa wycofała się z turnieju. Rywalka Igi Świątek podczas konferencji prasowej w Paryżu wyjawiła, co zmusiło ją do rezygnacji. Zdaniem kibiców, sytuacja z Kazaszką przyniesie ulgę pierwszej rakiecie świata. Nasza najlepsza zawodniczka w tym sezonie już kilka razy przegrała bowiem z 23-latką i teraz nie będzie musiała z nią rywalizować we Francji.

Nie brakuje emocji podczas tegorocznego Rolanda Garrosa. Już od początku zmagań na kortach, głośnym tematem w mediach stało się zachowanie Ukrainki, Marty Kostiuk, która po meczu nie zdecydowała się podać ręki wiceliderce rankingu WTA, Arynie Sabalence. Później na pierwszy plan wyszła Białorusinka, która za zgodą organizatorów turnieju przestała pojawiać się na konferencjach prasowych, czym wywołała burzę w internecie.
Jakby tego było mało, z rozgrywek w Paryżu niespodziewanie wycofała się w sobotę (3 czerwca) Jelena Rybakina, która miała rywalizować z Hiszpanką Sarą Sorribes Tormo. Zaledwie kilka minut przed rozpoczęciem oficjalnej rozgrzewki dziennikarze otrzymali wiadomość, że za moment odbędzie się specjalna konferencja prasowa Kazaszki.
"Nie czułam się dobrze ostatnio. Nie spałam przez dwie noce. Mam gorączkę. Ciężko grać z takimi dolegliwościami w turnieju. Byłam u doktora. To chyba koronawirus. Jestem bardzo osłabiona. W tym stanie nie dam rady wytrzymać na korcie dłużej niż 10 minut" - powiedziała tenisistka.
Jej wypowiedź odbiła się głośnym echem w sieci. Co ciekawe, kibice uważają, że nieobecność jednej z głównych faworytek pomoże liderce rankingu WTA we Francji.
Iga Świątek odetchnęła z ulgą? Fani nie mają wątpliwości
Raszynianka w sobotę potwierdziła wysoką formę, wygrywając ekspresowo z Chinką Wang Xinyu 6:0, 6:0. Dziś (5 czerwca) stoczy batalię z Ukrainką, Łesią Curenko. Jednak niektórzy wciąż ubolewają nad tym, że nie dojdzie w Rolandzie Garrosie do starcia Polki z Kazaszką, która ostatnio tryumfowała w Rzymie.
"Szkoda, że nie będzie meczu Świątek - Rybakina. Wszyscy mieli ogromny apatyt na ten pojedynek. Szkoda też, że Iga do tej pory nie grała z wymagającymi rywalkami, bo to może się zemścić w sytuacji, gdy nagle trafi na przeciwniczkę stawiającą większy opór" - stwierdził były tenisista, Dawid Olejniczak.
Z kolei kibice uważają, że rezygnacja z turnieju Kazaszki pomoże Idze w walce o obronę tytułu w Paryżu.
Tak wielki cios dla Rybakiny, grała naprawdę dobrze do tej pory i miała świetną formę. Z pewnością dostałaby się do finału. Jej decyzję na pewno dobrze przyjęła Iga Świątek, która w tym roku ma problem z pokonaniem Jeleny. Polka ma szczęście, że nie będzie musiała z nią teraz grać
"Szkoda dla Jeleny i szkoda dla całego Roland Garrosa. Wycofuje się przed meczem znakomita tenisistka z powodu choroby. Zdobyła tytuł w Rzymie i dobrze prezentowała się Paryżu. Skorzysta na tym niewątpliwie Iga Świątek, która w 2023 roku miała z nią bilans 0-3" - dodał z kolei dziennikarz "The New York Times", Christopher Clarey.












