Głośno o Świątek i Abramowicz. A tu taki głos rywalki. Błyskawiczny koniec
Przy okazji inauguracji turnieju WTA 1000 w Madrycie w mediach na nowo zagościł temat współpracy Igi Świątek z wracającą do jej boksu Darią Abramowicz, która nieustannie znajduje się w sztabie byłej liderki światowego rankingu. Tą samą drogą próbowała podążyć niegdyś jedna z największych rywalek Polki, lecz koniec starań nastąpił błyskawicznie. A chodzi o Jelenę Rybakinę, która podzieliła się swoimi doświadczeniami.

W ostatnim czasie na nowo niezwykle głośno zrobiło się wokół Darii Abramowicz, która nieustannie współpracuje z Igą Świątek w roli psychologa, co wywołało falę dyskusji choćby w momencie zmiany trenera przez czwartą obecnie rakieta świata. Sama zawodniczka otwarcie stanęła jednak w obronie całego swojego sztabu.
- Praca, którą wykonuję z Maciejem (Ryszczukiem - przyp. red.) oraz Darią, a także gra z tym samym sparingpartnerem przez wiele, wiele lat - czuję, że to działa i to dobry proces. Właśnie dlatego nie zmieniłam reszty swojego sztabu - ogłosiła Iga Świątek jeszcze w Stuttgarcie.
24-latka nieustannie podkreśla zresztą, jak ważną postacią jest dla niej Daria Abramowicz, na którą będzie mogła liczyć podczas turnieju WTA 1000 w Madrycie. Nieobecnie w Niemczech psycholożka znów dołącza bowiem do reszty sztabu na Półwyspie Iberyjskim.
- Tutaj w boksie siedziało czterech panów, a w Madrycie dojdzie jeszcze jedna osoba, której w Stuttgarcie nie było. Nie chcę niczego sugerować, bo to nie mój zamiar, ale większość napięć, jakie oglądaliśmy ostatnio, kręciła się dookoła relacji między osobami z boksu a Igą. Zmieni się na pewno punkt odniesienia, zmienią się rozmowy w boksie. To po prostu będzie inaczej wyglądało - odniósł się do zaistniałej sytuacji w podcaście "Trzeci Serwis" Karol Stopa.
WTA Madryt. Jelena Rybakina wprost o współpracy z psychologiem
A jak wygląda kwestia współpracy z psychologami u innych tenisistek? Głos w tej sprawie zabrała ostatnio liderka rankingu WTA Aryna Sabalenka. - Mam ogromny zespół. Mam dwóch trenerów, trenera przygotowania fizycznego, partnera do gry w ataku, menedżera i agentów. Mam statystyka. Mam oczywiście fizjoterapeutę. Nie mam trenera mentalnego, cały mój zespół jest moim trenerem mentalnym, a ja jestem dla nich trenerem. W ten sposób stajemy się silniejsi - mówiła Białorusinka podczas turnieju w Miami. Dodała przy tym, że wsparciem psychicznym jest jej... czworonożny przyjaciel o imieniu Ash.
Teraz głos na ten sam temat zabrała Jelena Rybakina. Jej wypowiedź cytuje w mediach społecznościowych Dominik Senkowski, który sam zapytał wprost reprezentantkę Kazachstanu o to, czy korzystała lub korzysta z pomocy psychologa. Jak ujawniła, ma za sobą takie doświadczenia, lecz postanowiła je szybko zakończyć.
- Nie pracuję z nikim. Próbowałam, ale to było tylko kilka sesji. Myślę, że najwięcej zyskuję dzięki doświadczeniu w tourze. Do tego jeśli masz dobry zespół, mogą ci pomóc psychicznie - stwierdziła Jelena Rybakina. I dodała:
Każdy jest inny, ale na razie jestem zadowolona z tego, jak wygląda mój team












