Gauff na ratunek Świątek. Stanęła Rybakinie na drodze do światowej "2"
Zaskakujące rezygnacje z gry w Dubaju Igi Świątek i Aryny Sabalenki sprawiły, że to Jelena Rybakina będzie po raz pierwszy w karierze rozpocznie turniej rangi 1000 będąc zawodniczką rozstawioną z najwyższym numerem. Mało tego, jeśli wszystko potoczy się po jej myśli, może wyprzedzić Polkę w rankingu i to ona zacznie turnieje w Indian Wells i Miami z teoretycznie lepszej pozycji. Plany może jej pokrzyżować Coco Gauff, ale wielkie wyzwanie czeka Kazaszkę już na etapie trzeciej rundy. Oto szczegóły.

Jednoczesne wycofanie się z rywalizacji w Dubaju Aryny Sabalenki i Igi Świątek to duży cios dla organizatorów zawodów rangi 1000. Z gry zrezygnowała bowiem aktualna liderka i wiceliderka kobiecego rankingu, choć obie zapowiadały już, że nie będą podporządkowywały się napiętemu kalendarzowi. Polka wytłumaczyła decyzję zmianą planów, chce potrenować. A Białorusinka wciąż nie czuje się gotowa do rywalizacji, mimo że jeszcze w czwartek wieczorem trenowała właśnie w Dubaju.
W tej sytuacji "1" w drabince dostała Jelena Rybakina - po raz pierwszy w zawodach tej rangi. Od 2019 roku tylko raz zdarzyło się, by Sabalenki bądź Świątek nie było w zawodach rangi 1000 - jesienią 2023 roku w Guadalajarze. Trzeba jednak przypomnieć, że wtedy zawody w Meksyku były specyficzne, wypełniały dziurę w kalendarzu niedługo po US Open.
Brak Swiątek sprawia, że Rybakina może w najbliższym tygodniu zostać światową "2", znajdzie się wtedy jedynie za Sabalenką.
WTA 1000 w Dubaju. Rozlosowano drabinkę, jednak Polka pewna gry w turnieju. Kto może stanąć na drodze Rybakinie?
Do takiej sytuacji dojdzie wówczas, jeśli Kazaszka awansuje do finału zawodów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. W najbliższej aktualizacji rankingu, a ta prawdopodobnie zostanie opublikowana w nocy z niedzieli na poniedziałek, Rybakina będzie traciła do Świątek 280 punktów. Tyle że rok temu ona zaszła w Dubaju dalej, do półfinału (390 pkt), Polka zaś już na etapie 1/4 uległa Mirze Andriejewej (215 pkt). A do tego Świątek w miejsce zeszłorocznej zdobyczy z Dubaju wskoczą punkty uzyskanie za trzecią rundę WTA 1000 w Rzymie - 65 punktów.

To z kolei powoduje, że aby wyprzedzić Polkę, Rybakina będzie musiała dotrzeć do finału turnieju. A losowanie ułożyło się dla niej dość podstępnie.
W pierwszej rundzie, jak i inne zawodniczki z numerami 1-8, ma wolny los, a w drugiej czekać ją będzie starcie z Tatjaną Marią lub zawodniczką z kwalifikacji. To jeszcze powinna formalność. Później jednak czekać może już Karolina Muchova, która dzisiaj zagra w finale w Dosze z Victorią Mboko, a Rybakinie przerwała już w tym roku serię zwycięstw, dokonała tego w Brisbane. O ile Czeska nie wycofa się jednak z rywalizacji po wyczerpujących zawodach w Dosze.
W ewentualnej 1/4 finału Kazaszka może zmierzyć się z Belindą Bencic lub Eliną Switoliną, a w półfinale: z Coco Gauff, Jasmine Paolini, Jeleną Ostapenko czy Lindą Noskovą.
W drugiej połowie drabinki znalazły się m.in. broniąca tytułu Mirra Andriejewa, Jessica Pegula, Qinwen Zheng, Victoria Mboko czy Amanda Anisimova.
Tu też znalazła się Magda Linette, jedyna Polka pewna gry w głównej drabince w Dubaju. Poznanianka zmierzy się z Lulu Sun, a jeśli pokona Nowozelandkę, zagra z Jekateriną Aleksandrową (nr 8).
O miejsce walczy też Magdalena Fręch - gra z Warwarą Graczową w finale eliminacji. Jeśli nawet przegra, nie wszystko będzie stracone - w drabince są dwa miejsce dla "szczęśliwych przegranych".
Główny turniej WTA 1000 w Dubaju ruszy w niedzielę, finał zaplanowano na przyszłą sobotę.













