Francuzi biją na alarm. Świątek na celowniku. Niepokój po tym, co zrobiła
Iga Świątek rozpoczęła już trening na nawierzchni trawiastej. Polka przeniosła się na trawę po nieudanym występie w Roland Garros. Już kilka dni po finale paryskiej imprezy o analizę sytuacji Igi pokusili się francuscy dziennikarze. "Iga Świątek, upadek byłej szefowej touru" - czytamy w tytule artykułu na stronie francuskiego Eurosportu.

Iga Świątek staje przed bardzo trudnym wyzwaniem. Polka niebawem będzie bowiem bronić swojej wciąż wysokiej pozycji w rankingu WTA. Do sukcesu w tej sprawie potrzebuje naprawdę dobrych wyników w turniejach na nawierzchni trawiastej. Przede wszystkim rzecz jasna w Wimbledonie.
W czwartek z samego rana Abramowicz nadała komunikat. I już wszystko jasne
Tam bowiem rok temu Iga zakończyła rywalizację triumfem w finale, co sprawia, że będzie bronić aż 2000 punktów tylko w Londynie. Podejdzie do Wimbledonu w trudnej sytuacji, po nieudanym występie w Roland Garros. Ten zakończył się dla Świątek już na czwartej rundzie. To najgorszy wynik w tej dekadzie.
Francuzi biją na alarm ws. Świątek. Wtedy zaczęło się psuć
Wokół Polki naturalnie wzrasta niepokój. Z zawodniczki, która dominowała zmieniła się w taką, którą może pokonać każda rywalka. W tej sprawie na alarm biją dziennikarze francuskiego "Eurosportu". "Iga Świątek, upadek byłej szefowej touru" - tak brzmi tytuł artykułu poświęconego Polce.
"Po porażce w czwartej rundzie French Open, wokół Igi Świątek narastają obawy. Polka, nie do poznania od kilku miesięcy, przeżywa najtrudniejszy początek sezonu od czasu przełomu na najwyższym poziomie. Utrata pewności siebie i potrzeba znalezienia nowych sposobów na rozwój - co dzieje się z zawodniczką, która zaledwie dwa lata temu królowała na kortach?" - zastanawia się Camille Valero.
"Edycja z 2026 roku potwierdziła trend, który rozwijał się od kilku miesięcy: polska zawodniczka nie jest już dominującą tenisistką sprzed kilku lat. Wykazała te same słabości psychiczne i tenisowe, które nękały ją na początku sezonu. To nie tylko słaby występ, ale i nieuniknione pytanie: co pozostało ze Świątek, która wydawała się być skazana na dominację w kobiecym tenisie?" - kontynuuje dziennikarka.
Niecała godzina i było po wszystkim. Numer 4 w ATP na drodze Majchrzaka
Dziennikarka wskazała moment, gdy wszystko zaczęło się psuć. "Aby zrozumieć obecną sytuację, musimy cofnąć się do lata 2024 roku. W Paryżu Świątek przyjechała na Igrzyska Olimpijskie jako zdecydowana faworytka. Kilka tygodni wcześniej odniosła imponujące potrójne zwycięstwo, wygrywając w Madrycie, Rzymie i Rolanda Garrosa. Liczby mówią same za siebie. W ostatnich dziesięciu meczach z dziesięcioma najlepszymi tenisistkami świata wygrała tylko dwa. Co gorsza, w tym sezonie dotarła tylko do jednego półfinału na torze w Rzymie i zajmuje dopiero 11. miejsce w WTA Race" - czytamy.
"Przez długi czas Świątek uosabiała absolutną konsekwencję z linii końcowej. Jej wyjątkowe krycie kortu i umiejętność tłumienia przeciwników sprawiały, że była niemal niemożliwą do pokonania zawodniczką. Dziś jej brak pewności siebie jest aż nadto widoczny. Bardziej wymusza zagrania, popełnia więcej niewymuszonych błędów i wydaje się mniej opanowana w kluczowych momentach" - analizuje Valero.
"W szczególności jej forhend wydaje się znacznie bardziej podatny na presję. Jej przeciwniczki doskonale zdają sobie z tego sprawę i nie wahają się atakować tego obszaru. Nawet jej poruszanie, od dawna uważane za najlepsze w tourze, wydają się być w opłakanym stanie" - czytamy.
"Świątek obecnie nie ma alternatywnych rozwiązań, gdy jej główny plan gry zostaje zneutralizowany. Po spędzeniu 125 tygodni na szczycie światowego rankingu, jej tenis jest doskonale znany przeciwniczkom. Zbliża się Wimbledon, więc obawy o trzecią tenisistkę świata są bardzo realne. Słaby występ w Londynie może ją drogo kosztować w rankingu" podsumowano
Dziennikarka we wnioskach postarała się znaleźć także receptę na problemy Igi. "Aby odzyskać dawną dominację, Świątek będzie musiała poszerzyć swój arsenał: więcej dropszotów, więcej podejść do siatki i większą różnorodność w budowaniu punktów. Bo dziś, jeśli nie chce się dalej cofać, wyzwaniem nie jest już tylko odzyskanie formy. Być może chodzi o odświeżenie swojej gry" - zakończono. Wimbledon rozpocznie się 29 czerwca.






![Polski mur zatrzymał Amerykanów. Najlepsze bloki z meczu USA – Polska [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000N2IUYTB4LNJR7-C401.webp)


