Iga Świątek w całej swojej karierze zarobiła już ponad 36 milionów dolarów, jeśli chodzi tylko o to, co wypłacali jej organizatorzy poszczególnych turniejów. Oczywiście największy udział w tej kwocie mają świetne wyniki w turniejach rangi Wielkiego Szlema, a zdecydowanie najwięcej Polka zainkasowała oczywiście na paryskich kortach imienia Rolanda Garrosa, gdzie triumfowała aż czterokrotnie.
Najlepszy wynik w karierze. Wielki moment Igi Świątek, czekała na to latami
Najmniej do kieszeni byłej liderki rankingu WTA wpływało po kolejnych wyjazdach na korty trawiaste. Oczywiście ze szczególną uwagą w tym wypadku patrzymy na Wimbledon, gdzie do tego sezonu Świątek wiodło się bardzo przeciętnie. Najlepszym wynikiem do tego roku pozostawał ćwierćfinał, który nasza gwiazda osiągnęła w 2023 roku, ale w walce o półfinał przegrała z Eliną Switoliną.
Świątek ozłocona. Prawie cztery miliony dla Polki
Wówczas organizatorzy londyńskiego Wielkiego Szlema wypłacili naszej zawodniczce gażę w wysokości niecałych 500 tysięcy dolarów. W trwającej edycji turnieju Świątek, awansując do ćwierćfinału, zapewniła sobie największą w historii występów w Wimbledonie wypłatę, która przed meczem ćwierćfinałowym z Ludmiłą Samsonową wynosiła 540 tysięcy dolarów. Rosjanka była rywalką groźną, ale także ona przekonała się o sile Polki na kortach trawiastych i na ćwierćfinale zakończyła swój udział w imprezie.
Iga Świątek w półfinale Wimbledonu. Nerwowa końcówka meczu z Ludmiłą Samsonową w Londynie
To z kolei sprawia, że Świątek już na pewno osiągnęła swój najlepszy wynik na Wimbledonie w karierze, a to oczywiście wiąże się także z rekordowymi zarobkami. Za awans do półfinału organizatorzy brytyjskiego Wielkiego Szlema przewidzieli bowiem nagrodę w wysokości 775 tysięcy funtów, co przekłada się na dokładnie 1 051 288 dolarów, a więc oczywiście największą kwotę zarobioną przez Polkę w Londynie w całej historii swoich występów w tej imprezie. Po przeliczeniu na złotówki to prawie cztery miliony.
To oczywiście nie koniec, bo Świątek w czwartek zagra o finał imprezy. Za awans do meczu o tytuł organizatorzy przewidzieli ponad dwa miliony dolarów, a zawodniczce, która wygra całą imprezę, wypłacą kwotę rzędu ponad czterech milionów dolarów. Awans do półfinału już teraz zapewnił Polce awans w historycznym rankingu najlepiej zarabiających zawodniczek. Raszynianka wyprzedzi Caroline Wozniacki, w rankingu "na żywo" zajmuje już siódme miejsce, a do szóstej Petry Kvitovej traci mniej niż 50 tysięcy dolarów.












