Euforia po kolejnej wygranej Świątek w Rzymie. Mówią tylko o jednym
Iga Świątek idzie jak burza i w sobotę awansowała do 1/8 finału turnieju rangi WTA 1000 w Rzymie, wygrywając w Elisabettą Cocciaretto 6:1, 6:0. Po znakomitym występie byłej liderki światowego rankingu kobiecego tenisa w mediach społecznościowych zaroiło się od komentarzy, w tym także opinii dziennikarzy i ekspertów. Ci zwrócili uwagę na jedno.

Iga Świątek ma za sobą słodko-gorzki początek sezonu na mączce. W Stuttgarcie Polka rozegrała zaledwie dwa mecze, podobnie było także w przypadku turnieju w Madrycie. W Rzymie jednak szczęście uśmiecha się do Raszynianki, która w stolicy Włoch triumfowała w przeszłości już trzykrotnie (w sezonach 2021, 2022 i 2024). W meczu otwarcia była liderka światowego rankingu kobiecego tenisa zmierzyła się ze swoją byłą partnerką deblową, Catherine McNally, a po trzysetowej batalii odprawiła z kwitkiem Amerykankę. W niedzielne popołudnie Polka ponownie wkroczyła na kort i błyskawicznie wyeliminowała z gry reprezentantkę gospodarzy, Elisabettę Cocciaretto. Świątek mecz ten wygrała 6:1, 6:0 i awansowała do 1/8 finału, w którym zmierzy się z podopieczną Tomasza Wiktorowskiego, Naomi Osaką.
Dziennikarze i eksperci zgodni po meczu Igi Świątek z Elisabettą Cocciaretto
Starcie Igi Świątek i Elisabetty Cocciaretto z zapartym tchem oglądali eksperci i dziennikarze. Już po triumfie sześciokrotnej mistrzyni wielkoszlemowej za pośrednictwem mediów społecznościowych podzielili się swoimi przemyśleniami. Wielu z nich zwróciło uwagę na to, że na korcie Polka zaczyna przypominać tę wersję siebie, którą mogliśmy oglądać w 2022 roku, gdy dominowała na mączce.
"ŚWIĄTEK POWRACA? Iga Świątek pokonała Elisabettę Cocciaretto w Rzymie, tracąc tylko jednego gema. Wynik, do którego Polka przyzwyczaiła nas, gdy dominowała na kortach ziemnych... Trzykrotna zwyciężczyni, numer 3 na świecie, zdaje się odzyskiwać swoją najlepszą formę w idealnym momencie, po wczesnej porażce Aryny Sabalenki. Następna rywalka: Osaka (aby przywołać miłe wspomnienia z Roland Garros)" - czytamy na profilu Haute Cadence WTA na platformie X.
"2025: Iga - Cocciaretto w Rzymie 6:1, 6:0. 2026: Iga - Cocciaretto w Rzymie 6:1, 6:0. Fajny mecz Igi. Rywalka jej leży, zwłaszcza na mączce, ale i tak imponująca solidność i precyzja uderzeń. Pełna kontrola i spokój. Teraz ciekawe starcie z Naomi" - skomentował z kolei Michał Chojecki z "Super Expressu".
"Iga Świątek jest w 1/8 finału turnieju w Rzymie po zwycięstwie nad Elisabettą Cocciaretto 6:1, 6:0. To wygrana przypominająca te, które osiągała w 2022 roku. Był czas, gdy takie wyniki były czymś normalnym w jej meczach, szczególnie na kortach ziemnych. Warto przypomnieć, że finał w Rzymie w 2021 roku wygrała podwójnym 6:0 z Pliskovą. Poza samym wynikiem dla Igi bardzo ważne jest teraz budowanie pewności siebie poprzez kolejne zwycięstwa, zwłaszcza że do tej części sezonu przystępowała bez zdobytego wcześniej tytułu. W następnej rundzie zmierzy się z Naomi Osaką - spotkanie, które już przed pierwszą piłką zapowiada się jako wymagające wyzwanie" - ocenił Hiszpan Guillermo Falcon.
"Świątek pokonała Cocciaretto 6:1 6:0. To był występ "vintage" Igi na kortach ziemnych w najlepszym wydaniu, jakiego kiedykolwiek widziałem. Powrót do gry z jej charakterystyczną, duszącą, cierpliwą agresją. Ruch na kortach ziemnych jak artystka. Wygrała 23 z 25 ostatnich meczów w Rzymie. Piąty z rzędu mecz w 1/8 finału Rzymu. Świetne znaki" - czytamy na profilu The Tennis Letter.
Kolejny mecz Iga Świątek zagra z obecną podopieczną swojego byłego szkoleniowca, Naomi Osaką. Poczynania Polki w Rzymie śledzić można na bieżąco na stronie Interii.













