Reklama

Reklama

Eksperci niepokoją się o Świątek. "Łatwo jest zrobić ludziom wodę z mózgu"

Iga Świątek kontynuuje swoją znakomitą serię i ma na koncie już 30. wygranych z rzędu. Polka w turnieju Rolanda Garrosa spisuje się świetnie, a jej rywalki wykruszają się jedna po drugiej i coraz więcej fanów wręcz domaga się kolejnego wielkoszlemowego triumfu. Jednak właśnie z powodu szału, jaki wyrósł wokół młodej tenisistki, obawy o nią ma uznany komentator tej dyscypliny Karol Stopa, który w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" przyznał, że zgadza się ze słowami słynnego Rafy Nadala na temat Świątek.

- Ona na pewno ma papiery, by zdominować tenis przez lata i być postacią na miarę sióstr Williams. Po wszystkich latach, które spędziłem przy tenisie, boję się jednak tego szumu, huku wokół niej. Nawet Rafael Nadal kilka dni temu powiedział o Idze: "Dajcie jej spokój, ciszę. Zostawcie ją". Szczególnie w dzisiejszych czasach łatwo jest zrobić ludziom wodę z mózgu - powiedział w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" Karol Stopa.

W meczu drugiej rundy Rolanda Garrosa Świątek wręcz zmiotła z kortu Alison Riske. Dla Polki było to już 30. zwycięstwo z rzędu! Tylko dwie tenisistki w XXI wieku zdołały zanotować dłuższą passę. Były to: Serena Williams oraz Justine Henin.

Reklama

Czytaj także: Świątek wciąż zadziwia świat! 

Odliczanie kolejnych zwycięstw przez kibiców, a także parcie na rekord powoduje, że wokół naszej najlepszej tenisistki powstało bardzo dużo szumu, który może niepokoić szczególnie jeśli przypomnimy sobie wybuchy płaczu Polki, która nie ukrywa, że jest bardzo ambitną, ale i emocjonalna osobą. Właśnie dlatego zbędna presja z otoczenia może wywołać negatywne skutki.

Przed Świątek teraz kolejne starcie we Francji, gdzie czeka ją pojedynek z Danką Kovinić. Polka jest zdecydowaną faworytką, zarówno tego spotkania jak i całego turnieju. Gdyby wygrała po raz drugi turniej Wielkiego Szlema, to byłoby coś wspaniałego. Warto jednak pamiętać, że do tenisowych legend wciąż sporo jej brakuje. I pozwolić jej w spokoju pracować na swoją własną legendę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL