Dlatego Świątek wybrała Hiszpana. Zero wątpliwości. Konflikty w tle
Iga Świątek trenuje pod okiem Francisco Roiga. Na zajęciach pojawia się także tenisowa legenda Rafael Nadal. Hiszpanie chcą pomóc Polce wrócić na szczyt. Dlaczego 24-latka postawiła właśnie na współpracę z tym szkoleniowcem? Swoją opinię na ten temat ma Wojciech Fibak, który ocenia jak nowa osoba odnajdzie się w teamie Świątek.

Kilka dni temu Iga Świątek ogłosiła, że jej nowym trenerem został Francisco Roig. 24-latka poleciała do Manacor, gdzie trenuje z nim w Akademii Rafaela Nadala. Zresztą 22-krotny wielkoszlemowy mistrz także zagląda na zajęcia najlepszej polskiej tenisistki. Nie jest tajemnicą, że Świątek i Nadal darzą się wielką sympatią, a sama Polka wielokrotnie powtarzała, że Hiszpan był jej wielkim idolem w dzieciństwie.
Dlatego Świątek wybrała Roiga. Fibak nie ma wątpliwości
Roig ma pomóc Świątek do powrocie na szczyt. Większość osób chwali ten ruch Polki. Wśród nich jest Wojciech Fibak.
- Popieram tę decyzję. Współpraca z Roigiem i z akademią Nadala to bardzo dobry wybór - mówi wprost w rozmowie z "WP SportoweFakty". - Od zawsze Rafa był idolem Igi. Ona go bardzo szanuje i ceni jego zdanie. Po drugie, oboje słyną ze znakomitego top spinu z forhendu, który jednak u Świątek ostatnio czasami zawodził. Od ponad roku wszelkie kryzysy Igi wynikają z tego, że nie może już polegać na swojej największej broni, czyli forhendzie - dodaje.
Legenda polskiego tenisa podkreśla, że "Hiszpan jest kulturalny, miły, łatwo można nawiązać z nim dobrą relację profesjonalną". Fibak zaznacza, że Roig "wpisuje się w klucz poprzednich trenerów Igi", czyli takich z dużą wiedzą, na poziomie i komunikatywnych. - Nawiąże szybko kontakt z całym teamem i nie będzie różnicy zdań z resztą ekipy - przekonuje.
Konflikty w teamie Świątek? Legenda mówi wprost
O różnice zdań boi się wielu kibiców i ekspertów, którzy wskazują na rolę Darii Abramowicz. Fibak jest o to jednak spokojny w przypadku relacji w teamie Świątek.
- Gdyby to było nazwisko typu Martina Navratilova, Brad Gilbert, to mogłyby się pojawić małe konflikty na tle tego, kto jest ważniejszy w boksie - twierdzi i uzasadnia, że Amerykanka w przeciwieństwie do Hiszpana byłaby bardziej wymagająca.
- On zawsze był asystentem, odgrywał drugoplanową rolę. Tylko czasem zastępował tych wielkich trenerów Nadala. Ma jednak ogromną wiedzę i będzie osobą bezkonfliktową. To najważniejsze. Iga ma wystarczająco wiele wyzwań na korcie, aby jeszcze martwić się o poprawne relacje w swoim boksie - kończy Fibak.













