Reklama

Reklama

Czeszka "dokuczyła" mistrzyni. Media po meczu Igi Świątek

Iga Świątek ma za sobą kolejny trudny pojedynek podczas turnieju WTA w Rzymie. Po odwróceniu losów spotkania w starciu z Madison Keys, Polka ponownie musiała odrabiać straty w pojedynku z Czeszką Barborą Krejcikovą. I ponownie ta szuka jej się udała. Media podkreślają jednak, że czeska tenisistka "dokuczała" mistrzyni.

Czeski "Dnes" mimo porażki, chwalił Krejcikovą. "Krejcikova dokuczała mistrzyni Roland Garros" - napisali dziennikarze tego portalu, podkreślając jednak, że ich zawodniczka miała kilka piłek meczowych, których jednak nie potrafiła wykorzystać. Świątek, po pierwszej przegranej partii, zdołała się pozbierać i to ona zagra w ćwierćfinale turnieju w Rzymie.

"Odbiła się w samą porę! Świątek przetrzymała Krejcikovą i awansowała do ćwierćfinału" - tak z kolei o wygranej Polki napisano na oficjalnej stronie cyklu WTA. Zwyciężczyni Rolanda Garrosa 2020 w pierwszej partii uległa rywalce 3:6, w drugiej musiała bronić piłek meczowych i wydawało się, że już po niej. Jednak przetrzymała napór i po raz kolejny podczas turnieju w Rzymie, zdołała odwrócić losy spotkania.

Portal tenisowy "Tennis 365" przytoczył z kolei pomeczową wypowiedź Polki, która przyznała, że to nie był dla niej łatwy mecz. "Trudno było dziś czerpać z tego radość. Dobrze się bawiłam, grając drop shoty, bo te wychodziły mi dziś dobrze. Ogólnie jednak nie była to zabawa. Całość była brutalna dla mnie. Może czasem nie wyglądało to za dobrze, ale cieszę się, że mi się udało. Jeszcze rok temu nawet nie miałabym pomysłu, jak z tego wyjść - mówiła Iga Świątek.

KK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL