Co ze zdrowiem Igi Świątek? Najnowsze wieści. Sama je przekazała
Iga Świątek przedwcześnie zakończyła sobotni mecz z Ann Li, a tym samym cały swój udział w turnieju WTA 1000 w Madrycie. Po kreczu Polka skarżyła się na złe samopoczucie i możliwą infekcję wirusową. Teraz, po dwóch dniach, była liderka światowego rankingu podała aktualizację, sama zabierając głos w sprawie swojego obecnego stanu zdrowia. I wypowiadając się na temat startu w kolejnej imprezie WTA.

Nie tak miał wyglądać dla Igi Świątek tegoroczny turniej WTA 1000 w Madrycie. Nasza triumfatorka zmagań sprzed dwóch lat tym razem zatrzymała się na trzeciej rundzie, przegrywając nie tyle ze swoją rywalką Ann Li, co z własnym organizmem.
Polka walczyła bowiem z problemami zdrowotnymi. W pewnym momencie na korcie pojawił się nawet lekarz WTA, badając jej parametry życiowe. I on nie był jednak w stanie pomóc byłej liderce światowego rankingu, która ostatecznie skreczowała w decydującym trzecim secie przy wyniku 3:0 na korzyść Amerykanki.
O kulisach swojego stanu zdrowia wiodącego do takiej decyzji Iga Świątek opowiedziała tuż po meczu.
- Ostatnie dwa dni były dość okropne, chyba złapałam jakiegoś wirusa. W niektórych momentach czułam się dobrze, a w innych naprawdę źle. Nie miałam ani odrobiny energii, nie czułam się stabilnie i po prostu fizycznie czułam się naprawdę kiepsko - mówiła polska tenisistka cytowana przez WTA.
Wiedziałam, że to będzie trudne, ale mimo to chciałam spróbować, bo już dwa razy w karierze chorowałam, a i tak większość meczów udało mi się wygrać. Myślę, że to zależy od skali problemów zdrowotnych, tym razem było gorzej niż wcześniej
Teraz, po dwóch dniach, Iga Świątek zaktualizowała nasz stan wiedzy o nowe informacje.
Iga Świątek zabrała głos. Ujawnia w sprawie swojego zdrowia
W poniedziałek 24-letnia zawodniczka opublikowała w sieci post uspokajając nastroje. Jak sama ogłosiła, czuła się już lepiej, choć potrzebuje jeszcze nieco czasu, by dojść do pełni sił.
- Co mogę powiedzieć? To był naprawdę ciężki dzień. Boli mnie, że nie mam pełnej kontroli nad swoimi występami i każdą moją decyzją. Dziś jest już nieco lepiej i wykorzystam następny dzień lub dwa by w pełni się zregenerować - ogłosiła Iga Świątek.
Zapewniła jednocześnie, że będzie gotowa, by stanąć do walki w kolejnym "tysięczniku", który zostanie rozegrany na początku maja w stolicy słonecznej Italii.
- Potem będę parła na przód z jeszcze większą ilością ciężkiej pracy. Jestem bardzo podekscytowana na myśl o kolejnym turnieju w Rzymie - napisała polska tenisistka.












