Co stało się ze Świątek w Dubaju? Ekspert bez wątpliwości, dosadne słowa
Iga Świątek po tym, jak w trzech kolejnych starciach na turnieju WTA rangi 1000 w Dubaju nie straciła ani jednego seta, w półfinale zawodów musiała uznać wyższość reprezentantki Rosji Anny Kalinskiej, która zatriumfowała 6:4, 6:4 i stanęła przed szansą wygrania trofeum w potyczce przeciwko Jasmine Paolini. W jednym z najnowszych wywiadów ekspert tenisowy Karol Stopa nie pozostawił wątpliwości - raszynianka pokazała się w potyczce z Kalinską i wcześniejszych występach w Emiratach od zupełnie innej strony, niż tej do której przyzwyczaiła swoich fanów w Dosze.

Iga Świątek niczym burza przechodziła przez kolejne fazy turnieju WTA 1000 w Dubaju, w ramach którego swoje występy rozpoczęła od drugiej rundy. Polka ogrywała kolejno Sloane Stephens, Elinę Switolinę oraz Qinwen Zheng i nie dała swoim oponentkom ugrać nawet jednego seta.
W półfinale zawodów doszło jednak do mimo wszystko zaskakującego rozstrzygnięcia - Świątek uległa bowiem, notabene również w dwóch odsłonach starcia, Rosjance Annie Kalinskiej. Gra liderki światowego rankingu stała się potem celem analiz różnych ekspertów, m.in. Karola Stopy, który podzielił się swoimi uwagami w wywiadzie z dziennikarzem "Faktu" Hubertem Zdankiewiczem.
Karol Stopa wprost o grze Świątek: To było coś zupełnie innego niż w Katarze
"Już przed turniejem mówiłem, że jestem ciekaw, jak ten start w Dubaju wypadnie, bo tam są szybsze korty, niż w Dosze. No i potwierdziło się jedno. Jak trafia na szybkich kortach na kogoś, kto gra ostrą, płaską i szybką piłką, to miewa problemy" - powiedział m.in. Stopa.
"Iga grała zupełnie inaczej niż w Dosze. Bardzo często po prostu spóźniała się do uderzeń. Bardzo często za wcześnie wstawała na nogach, bijąc i próbując ostro odbijać jak zawsze, popełniała błędy" - dodał również komentator.
W poprzednich meczach potrafiła mimo to sobie poradzić i wygrać. Dziś (tj. 23 lutego w meczu z Kalinska - dop. red.) nastąpiła kulminacja jej złego grania
Iga Świątek szykuje się do turnieju w Indian Wells. Wcześniej połączy siły z... Hurkaczem
Pierwszej rakiecie świata nie pozostaje teraz nic innego, jak przygotowywać się do kolejnego turnieju - tym razem mowa tu o współzawodnictwie w Indian Wells w Stanach Zjednoczonych, które będzie odbywać się w dniach 6-17 marca.
Wcześniej raszynianka wraz z Hubertem Hurkaczem weźmie udział w swoistym prologu tej rywalizacji - Eisenhower Cup, czyli pokazowych zmaganiach par mieszanych. W ubiegłym roku polski duet dotarł w EC aż do finału, ulegając wówczas Arynie Sabalence i Taylorowi Fritzowi.











