Burza po tym, co stało się między Świątek a Abramowicz na meczu. Puściły nerwy
Iga Świątek przegrała z Eliną Switoliną w ćwierćfinale Indian Wells. To oznacza pożegnanie nie tylko z turniejem, lecz także z drugim miejscem w rankingu WTA. Jeszcze w trakcie meczu Polce zdawały się puszczać nerwy. Tuż przed decydującym gemem wdała się w dosadną słowną utarczkę ze sztabem szkoleniowym. Pod lupę wzięto zachowanie zwłaszcza Darii Abramowicz.

Mecz z Igi Świątek z Karoliną Muchovą w 1/8 finału Indian Wells wlał sporo optymizmu i nadziei w serca biało-czerwonych kibiców. Gra Polki wyglądała naprawdę dobrze, odzwierciedlał ją także wynik - zwyciężyła 6:2, 6:0, co było świetnym prognostykiem przed ćwierćfinałowym starciem z Eliną Switoliną. Jednak tym razem zobaczyliśmy na korcie inną Igę. Nie było w niej tyle spokoju i pewności co w pojedynku z Czeszką. Ostatecznie przegrała 2:6, 6:4, 4:6. Oznacza to nie tylko pożegnanie z turniejem, ale i z drugim miejscem w rankingu WTA. Jeszcze w trakcie meczu Świątek nie kryła irytacji.
Nerwowo przed decydującym gemem. Świątek wypaliła w kierunku boksu
W decydującym secie meczu ze Switoliną Świątek zaczęły puszczać nerwy. Gdy Ukrainka przełamała Polkę w dziewiątym gemie, a na tablicy wyświetlono wynik 5:4, obie tenisistki podeszły do swoich ławek na krótką przerwę. Wtedy kamery zarejestrowały zachowanie Igi. Najpierw ze złością cisnęła ręcznikiem o podłoże, a następnie wyraźnie sfrustrowana krzyknęła: "K***a, no!".
Następnie wysłuchała uwag z boksu, w którym zasiadał jej sztab szkoleniowy: Daria Abramowicz, Wim Fissette i Maciej Ryszczuk. Odpowiedziała ironicznie i dobitnie. "Sorry, grałam na odwal się" - rzuciła. Całość uwieczniły kamery, a nagranie trafiło do sieci.
Pod lupę wzięto zachowanie sztabowej psycholog, Darii Abramowicz. Opinią podzielił się dziennikarz Hubert Błaszczyk. "Te krzyki Darii Abramowicz z boksu to tak chyba za bardzo nie pomagają. Jest przerwa przed kluczowym gemem, po co jeszcze podnosić temperaturę, skoro gołym okiem widać wzburzenie Igi" - napisał na platformie X.
Podobnego zdania jest też część kibiców. Po meczu pojawiły się nawet apele o zrewidowanie współpracy Świątek - Abramowicz oraz liczne odniesienia do przytoczonej wymiany zdań. "Przede wszystkim to musi rozstać się z Abramowicz", "Najbardziej w tym meczu podobały mi się końcowe popisy z boksu pani Abramowicz. Niech ją dalej trzyma, to będzie lepiej", "Idealnym podsumowaniem tego meczu była kwiecista wymiana zdań przed ostatnim gemem meczu", "Zbudować należy nową ekipę, 2 psychologów, 2 trenerów od serwisu, ewentualnie ktoś do sparowania. Inaczej Świątek nie wróci na stabilny wysoki poziom, będzie się dalej szarpać i kończyć turnieje przed czasem" - radzą internauci.













