Alarmujące doniesienia ws. sztabu Świątek. Chodzi o Abramowicz i Roiga
Po bardzo emocjonalnej reakcji Igi Świątek po pierwszym meczu na Wimbledonie i po tym, co w trakcie spotkania działo się w boksie tenisistki, powraca dyskusja na temat roli Darii Abramowicz w sztabie. Eksperci i kibice doszukali się pewnych niepokojących sygnałów i wszczynają alarm. Chodzi o współpracę psycholog i trenera Francisca Roiga.

Iga Świątek wygrała z Taylor Townsend 6:1, 2:6, 6:3 w pierwszym meczu Wimbledonu, a o tym, jak mentalnie trudne było to dla niej spotkanie, świadczyć mogły obrazki po piłce meczowej. Polka po prostu zalała się łzami.
"Nie jestem pewna, czy będę w stanie teraz dużo mówić, ale to były trudne tygodnie. To nie jest sezon, w którym wszystko poszło tak, jak chciałam. Nie sądzę, że wygrałam w tym roku jakikolwiek mecz trzysetowy. Cieszę się, że udało mi się to zrobić tutaj" - komentowała później.
Oczywiście otwarcie kortu jako broniąca tytułu wiele dla mnie znaczy. Po prostu cieszę się, że tu jestem
Gra i zachowanie tenisistki nie było jedynym, co skupiło uwagę kibiców oraz ekspertów. Głośno jest również o tym, co wydarzyło się w boksie Świątek. Sceny mogły wyglądać alarmująco.
Niepokojące słowa ws. współpracy Darii Abramowicz i Francisca Roiga
Eksperci wypowiadający się dla The Tennis Podcast zauważyli kilka sygnałów, które ich zaniepokoiły. Po pierwsze, dało się dostrzec fizyczny dystans pomiędzy Darią Abramowicz a Franciscem Roigem. Siedzieli w jednym boksie, lecz w pewnej odległości od siebie, co mogło w pewnym stopniu utrudniać komunikację, choć do interakcji między nimi dochodziło.
Po drugie, Catherine Whitaker wyczuła pewne napięcie w sztabie Świątek. "Po meczu wszyscy zbili piątki, ale potem Francisco Roig opuścił boks sam. Nie oglądał się za siebie i nie czekał na resztę. A oni wszyscy zostali" - opowiedziała.
W tym momencie nie wygląda to na harmonijną atmosferę. Świątek potrzebuje spokoju i ciszy. Nie wiem, co się dzieje, ale po prostu wyczuwam napięcie
W odpowiedzi drugi z ekspertów przypomniał czasy, gdy Roig współpracował z Emmą Raducanu. "Wtedy dużo mówił" - przypomniał.
"[Abramowicz] też dużo mówi. Jej rola jest bardzo szeroko zakrojona. Nie jest tylko psychologiem. Z jego [Roiga] perspektywy prawdopodobnie wygląda to tak: 'Ja jestem trenerem, ty wykonuj swoją pracę psychologa, zostaw trenowanie mnie'. Potrafię sobie wyobrazić, skąd to się bierze" - dodała Whitaker.
Zgłaszają obiekcje co do współpracy Świątek i Abramowicz
Obrazki z płaczącą Igą Świątek i jej słowa o trudach sprawiły, że powraca dyskusja na temat trwającej od 2019 roku współpracy z Darią Abramowicz. Część kibiców twierdzi, że formuła wypaliła się i Polka potrzebuje po prostu nowego psychologa.
Dzisiaj oglądałem mecz Igi Świątek. Od lat wspólpracuje z psycholog Darią Abramowicz. Dzisiaj po wygranym meczu Iga płakała. Jest tak rozwalona psychicznie, że aż szkoda. To nie wygląda na dobrą współpracę z psychologiem sportowym
"Jak dla mnie relacja z panią Abramowicz straciła rację bytu. Często w sporcie i ogólnie w życiu następuje moment, kiedy coś co kiedyś działało, traci paliwo. 7 lat wspólnej pracy musiało w pewnym momencie przestać działać" - wtóruje drugi. A podobnych głosów jest więcej.
Sama Świątek konsekwentnie podkreśla, że Abramowicz jest jej zaufaną osobą i że jej pomoc jest nieoceniona.
"Ludzie w mediach społecznościowych lubią wyrażać opinie, ale nie mają pojęcia, jak działamy, jakiego wsparcia ja potrzebuję i jak wiele osób w mojej sytuacji potrzebuje zaufanych osób" - podsumowała ostatnio temat w The Times.










