Iga Świątek przyzwyczaiła swoich fanów do tego, że znajduje się w gronie faworytek do wygrania kolejnych turniejów, na których się pojawia. Raszynianka w ostatnim czasie zmaga się jednak z ogromnym kryzysem, co spowodowało jej spadek aż na 8. miejsce w rankingu WTA.
Daria Abramowicz tłumaczy, na czym polega jej praca ze Świątek. Są na siebie skazane
Z mocną krytyką zmaga się przede wszystkim Wim Fissette, który zdaniem wielu ekspertów nie daje Idze tego, czego zawodniczka potrzebuje i być może nie jest odpowiednim kandydatem na jej trenera. Jeszcze więcej mówi się jednak w środowisku o Darii Abramowicz oraz o jej wpływie na raszyniankę. Do tych zarzutów psycholożka miała okazję odnieść się w ostatnim wywiadzie, sugerując, że fani widzą jedynie ułamek tego, co dzieje się naprawdę.
Fakt, że widzimy pewne osoby w boksie ekipy podczas meczu nie świadczy o takim bądź innym wpływie na zawodniczkę lub zespół - rozpoczęła.
Jeśli chodzi o relację – sposób pracy w psychologii sportowej, zwłaszcza współcześnie, w tym zawodowym sporcie i na tym poziomie to nie jest praca terapeutyczna, ona nie zakłada relacji terapeuta-pacjent. Nie jestem psychoterapeutką. Poddaję się regularnej superwizji, głównie za granicą, i interwizji. Weryfikuję swoją pracę, dokształcam się, ale w psychologii sportowej zawodnik nie jest pacjentem.
75 minut i wszystko jasne ws. Świątek. Jest rozstrzygnięcie. Wielki mecz triumfatorek Szlema
Abramowicz zwróciła szczególną uwagę na fakt, że podczas pracy z Igą Świątek, są one niejako skazane na swoje towarzystwo, ponieważ oprócz podstawowych aktywności wynikających z pracy psychologa, Abramowicz po prostu musi przemieszczać się po świecie razem z zawodniczką.
Daria Abramowicz o pracy ze Świątek: Nie jestem psychoterapeutką
Pomijając to - specyfika mojej pracy polega na przebywaniu przez długi czas w tym samym miejscu. Logistycznie i organizacyjnie nie bylibyśmy w stanie uciec od wspólnych podróży, wspólnych posiłków i spotkań. Tworzymy zawodowy zespół sportowy. Zespół działa w schemacie 300 dni w roku w bezpośrednim kontakcie, by wspólnie osiągnąć spójny cel, założony przez liderkę zespołu, dla której pracujemy. Zespół ma przejrzystą, asertywną komunikacje. Jest w nim podział kompetencji, które są transparentnie uzupełniane w miarę zapotrzebowania. Iga wielokrotnie mówiła, że jest dumna z tego, jaki zespół stworzyła, i za każdym razem chodziło jej nie tylko o stronę sportową - kontynuowała.
O wszystkim decyduje Iga Świątek. Psycholożka tenisistki ujawniła podział ról
Okazuje się, że pomimo młodego wieku, to właśnie Iga Świątek ma decydujący głos w tym, jak wygląda jej zespół oraz kto się w nim znajduje i jakie pełni obowiązki.
Iga, młoda osoba, umie prowadzić ten zespół. Jest jakby CEO przedsiębiorstwa, opiekującego się najcenniejszymi zasobami: jej honorem, jej wartościami. Sama dobiera i wybiera osoby, z którymi chce pracować. Robi to świetnie i także w tym obszarze zbudowała wartościowe kompetencje - przekonuje psycholożka.
Niespodziewana pomoc dla Igi Świątek. Tuż przed Wimbledonem. "Superbohaterka"
Abramowicz miała również okazję odnieść się do zarzutów, że miała ona swój udział przy podejmowaniu decyzji o zakończeniu współpracy Świątek z Tomaszem Wiktorowskim. Odparła, jak wspomniała wcześniej, że decyzje o składzie personalnym teamu podejmuje tylko i wyłącznie Świątek, szybko ucinając ten temat.







![Iga Świątek jeszcze kocha tenis? "Moment przejścia" przed Wimbledonem [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000L7RYLQSP81F4A-C401.webp)







