Iga Świątek wygrała z Jeleną Rybakiną 6:2, 6:3 w finale w Toronto i sięgnęła po pierwszy w tym sezonie mistrzowski tytuł. Co więcej, to jej pierwsze w karierze zwycięstwo w kanadyjskim turnieju.
Wygrana ma więc podwójną wagę. Świętuje nie tylko sama tenisistka, ale także jej sztab szkoleniowy. Daria Abramowicz i Maciej Ryszczuk uaktywnili się w mediach społecznościowych.
Reakcja sztabu Świątek na wygraną w Toronto
Abramowicz i Ryszczuk udostępnili na InstaStories dwa materiały: wpis samej Igi oraz zdjęcie tenisistki ze sztabem i nowym trofeum. Do fotografii Świątek pozuje z trojgiem współpracowników, a z boku "doklejono" Francisca Roiga.
Co prawda hiszpański szkoleniowiec nie był obecny w Toronto, ale właśnie w taki sposób - nie pomijając go na zdjęciu - Iga zaakcentowała jego wkład w jej grę i zwycięstwo. Fotografia krąży po sieci.
Ponadto Daria Abramowicz upubliczniła coś jeszcze. Po pierwsze, nie tylko link, ale w ogóle cały wpis Świątek, w którym tenisistka dedykuje tytuł "wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwą oceną, negatywnością i hejtem".
Po drugie, wideo z zachowaniem Igi tuż po piłce meczowej. Nieprzypadkowo opatrzone zostało utworem "Wildest Dreams" Taylor Swift, czyli ulubionej wokalistki tenisistki.
Dla Abramowicz - jako sztabowej psycholog - sygnały płynące od Igi oraz jej zachowanie są właściwie najważniejsze. I ona i kibice znów mogli zobaczyć na twarzy tenisistki szeroki uśmiech i szczerą radość.
Świątek przemówiła po zwycięstwie w Toronto. Sabalenka zostawia po sobie ślad
Iga Świątek przyznaje wprost - wygrana w zawodach w Toronto to dla niej "więcej niż tylko kolejny wynik w turnieju". Wszystko wyjaśniła we wpisie w mediach społecznościowych.
"Dziś chcę zadedykować ten tytuł wszystkim, którzy mierzą się z niesprawiedliwą oceną, negatywnością i hejtem - czy to w sporcie, czy w innym obszarze życia. Wiem, jak przytłaczające potrafi to być. Pamiętajcie, to nie czyjeś opinie Was definiują" - opisała.
Do wszystkich, którzy podążają swojej drogą - nie zatrzymujcie się. Tylko Wy wiecie, ile wysiłku i poświęceń za tym stoi
Do takich wniosków doszła po wielu miesiącach słabszych wyników na korcie i negatywnych komentarzach związanych z jej grą oraz zawodowymi decyzjami.
"Ja skupiam się na własnym rozwoju. Po swojemu. Mam ogromną nadzieję, że będziemy traktować siebie nawzajem z większym szacunkiem i życzliwością. A wszystkim moim kibicom, którzy wspierają przy mnie na każdym kroku - ogromnie dziękuję" - podsumowała.
Na wpis, oprócz Darii Abramowicz, zareagowała m.in. Aryna Sabalenka, która zostawiła pod nim serduszko. Odzywają się też inni, w tym federacja WTA oraz Ministerstwo Sportu i Turystyki. Wszyscy spieszą z gratulacjami.
Tymczasem Świątek nie ma zbyt dużo czasu na odpoczynek. Lada chwila weźmie udział w następnym turnieju, tym razem w Cincinnati. Pierwszy mecz zagra już w sobotę 15 sierpnia. Do zawodów przystąpi jako obrończyni tytułu sprzed roku.











