Po triumfie w Toronto Polka awansowała w rankingu WTA na piąte miejsce, ale to był stan przejściowy. Po zmaganiach w ósmym w tym sezonie turnieju rangi 1000 - Cincinnati Open - nie mogła bowiem powiększyć swojego dorobku. A to za sprawą faktu, że rok temu była w Mason najlepsza, wtedy dostała 1000 punktów. I awansowała na pozycję wiceliderki rankingu, z realną szansą na zagrożenie Arynie Sabalence.
Teraz sytuacja jest inna - w rankingu "na żywo" Polka spadła na dziewiąte miejsce. A jeszcze naciska ją Amanda Anisimova. To istotne, bo najbliższa aktualizacja rankingu będzie obowiązywać przy losowaniu drabinki US Open. A "dziewiątka", bo planowany jest powrót Karoliny Muchovej, oznacza trudniejszą przeprawę. Zawodniczki z pozycji 9-16 już w 1/8 finału mogą wpaść na te z samej czołówki. To zaś zbliżyłoby hit z udziałem Igi, np. z Rybakiną czy Sabalenką, już na starcie drugiego tygodnia zmagań.
Cincinnati Open. Iga Świątek grała o ćwierćfinał w Mason. Polka coraz bliżej najbliższej ósemki
Aby znaleźć się w ósemce, Iga musi awansować w Mason minimum do półfinału - wtedy wyprzedzi Elinę Switolinę. No i uważać na Anisimovą, a Amerykanka może wpaść na Świątek właśnie w półfinale. Choć ma trudną drogę do tego etapu.
Switolina zaś trochę ułatwiła sprawę, oddając walkowera Xiyu Wang.

Dziś Świątek uporała się z Diane Parry, pokonała zawodniczkę z Francji 6:3, 6:3. Przez cały czas miała kontrolę, choć były też momenty, gdy agresywnie uderzająca rywalka odrabiała straty. Głównie jednak we własnych gemach, bo na returnie poważniej Polce nie zagroziła. Nie licząc gema rozpoczynającego spotkanie, a później ósmego w drugim secie. Wtedy Polka miała już meczbola na 6:3, 6:2, rywalka obroniła się kapitalnym forhendem wzdłuż linii. Za moment zaś Iga jej pomogła, podwójnym błędem serwisowym.
Po 88 minutach rywalizacji sędzia Tom Sweeney ogłosił triumf Polki. Iga dołożyła więc 95 kolejnych punktów, ale do Switoliny traci ich jeszcze 55. I aby Ukrainkę wyprzedzić, będzie musiała pokonać w czwartek lepszą z pary Diana Sznajder - Jelena Rybakina. Z jedną i drugą grała niedawno - z powodzeniem - w Toronto.
- 1. Aryna Sabalenka - 8575 pkt (w 1/8 mecz z Bejlek)
- 2. Jelena Rybakina - 8046 pkt (w 1/8 mecz ze Sznajder)
- 3. Jessica Pegula - 6735 pkt (w 1/8 mecz z Cirsteą)
- 4. Coco Gauff - 5824 pkt (w 1/8 mecz z Bouzkovą)
- 5. Mirra Andriejewa - 5433 pkt ( w 1/8 mecz z Kostiuk)
- 6. Linda Noskova - 5028 pkt (w 1/8 z Anisimovą)
- 7. Karolina Muchova - 4993 pkt (nie gra w Cincinnati Open)
- 8. Elina Switolina - 4689 pkt (odpadła z Cincinnati Open)
- 9. Iga Świątek - 4634 pkt
- 10. Amanda Anisimova - 4438 pkt (w 1/8 z Noskovą)
- obecnie: 4634 punkty
- po awansie do 1/2 finału: 4809 punktów
- po awansie do finału: 5069 punktów
- po zdobyciu tytułu: 5419 punktów














