Iga Świątek nie może w ostatnich dniach narzekać na brak wrażeń. Polka ledwo co w nocy z czwartku na piątek zdobyła tytuł, wygrywając turniej WTA 1000 w Toronto, co zakończyło jej trwającą od niemal 11 miesięcy posuchę. A już w niedzielę ponownie wybiegła na kort, tym razem w Cincinnati, przystępując do obrony tytułu w tutejszym "tysięczniku".
Rywalką polskiej tenisistki w drugiej rundzie zmagań w stanie Ohio była reprezentantka Kolumbii - Emiliana Arango. 95. zawodniczka światowego rankingu nie miała tego dnia żadnych szans z rozpędzoną Raszynianką, gładko przegrywając w dwóch setach 3:6, 0:6.
I tak po 72 minutach pracy Iga Świątek mogła opuścić kort z poczuciem satysfakcji i dobrze wykonanego zadania. A tymczasem organizacja WTA wydała komunikat, podsumowujący występ naszej tenisistki.
Udany początek obrony tytułu. WTA reaguje po zwycięstwie Igi Świątek
25-latka zrobiła wrażenie zwłaszcza tym, jak zaprezentowała się w drugiej części spotkania, częstując swoją rywalkę tenisowym "bajglem", jak nazywany jest często set wygrany do zera.
Drugi set bez skazy
- Obrończyni tytułu Iga Świątek pokonała Arango w dwóch setach - czytamy dalej.
Polacy zaatakowali Igę Świątek. Odpowiedziała publicznie. "Internetowy jad"
Nasza była liderka rankingu WTA zna już nazwisko kolejnej rywalki. O awans do 1/8 finału turnieju WTA 1000 w Cincinnati zmierzy się z Greczynką Marią Sakkari, która pokonała w drugiej rundzie 6:2, 5:7, 6:1 reprezentującą obecnie Uzbekistan Kamillę Rachimową.














