6:3 na start, ale co stało się potem. Tak wyglądał pierwszy triumf Polki nad Siegemund
Iga Świątek już 15 kwietnia zmierzy się po raz trzeci w swojej karierze z Laurą Siegemund. Polka zagra z Niemką w II rundzie turnieju w Stuttgarcie, na rozpoczęcie swojej przygody z nowym trenerem, Francisco Roigiem. Wcześniej na kortach ziemnych panie zmierzyły się tylko raz - wówczas górą była obecna czwarta rakieta rankingu. Udało jej się wtedy pokazać bardzo dobrą grę przeciwko starszej i doświadczonej rywalce.

Dla Świątek występ na kortach w Stuttgarcie będzie nowym otwarciem - po raz pierwszy wystąpi w turnieju pod opieką nowego trenera, Francisco Roiga. Wcześniej Polka trenowała zaciekle w akademii Rafaela Nadala, czym chętnie dzieliła się w sieci. Wielu jej fanów ma nadzieję na to, że wróci do swojej znakomitej dyspozycji i właśnie na kortach ziemnych dojdzie do miłych dla nich zaskoczeń po ostatnich trudnych miesiącach dla tenisistki.
Iga Świątek zmierzy się z Laurą Siegemund
W swoim pierwszym meczu w Stuttgarcie Świątek stanie naprzeciw Laury Siegemund. Urodzona w 1988 roku Niemka zawalczy o swój pierwszy triumf przeciwko Polce - dotychczas panie spotykały się na kortach dwukrotnie. W obu przypadkach górą była młodsza z zawodniczek.
Tym razem z pewnością nie będzie łatwo - w pierwszej rundzie stuttgardzkiego turnieju Siegemund pokonała w niezwykle zaciętym meczu Wiktoriję Tomową. W drugim secie Tomowa była bliska zwycięstwa, ale ostatecznie to Niemka w tie-breaku pokazała, na co ją stać, wróciła do gry i w trzeciej partii pokonała rywalkę 6:1.
Iga Świątek wygrała wtedy z Siegemund
W 2021 roku Świątek i Siegemund starły się w drugiej rundzie turnieju w Madrycie. Dla Polki było to bardzo ważne zwycięstwo i choć w trzeciej rundzie odpadła w meczu z Ash Barty, to zwycięstwo z Niemką dodało jej skrzydeł.
Choć to Siegemund miała przewagę zdobytych punktów po pierwszym serwisie, Świątek zaś znakomicie radziła sobie ze zdobytymi punktami z returnu i więcej wygrywała po drugim serwisie, popełniła wtedy również mniej błędów od swojej rywalki. Ostatecznie pokonała ją 6:3, 6:3 i co najmniej takiego wyniku życzymy jej i tym razem na jej ulubionej nawierzchni.












