6:2, 6:1. Wielka zmiana u mistrzyni z Paryża. Powodem sukces Świątek
Coco Gauff udanie rozpoczęła swoją przygodę z tegorocznym Wimbledonem, pokonując w premierowym meczu 6:2, 6:1 reprezentantkę Niemiec Tamarę Korpatsch. Po wygranej triumfatorka Rolanda Garrosa z ubiegłego roku pojawiła się na konferencji prasowej, podczas której mówiła między innymi o sporej przemianie, jaka u niej zaszła. A wszystko z powodu Igi Świątek, która w Londynie broni wielkoszlemowego tytułu.

Do dziś najlepszym wynikiem Coco Gauff na Wimbledonie jest IV runda, na której kończyła swoje zmagania w 2019, 2021 oraz 2024 roku. Pod tym względem londyńska odnoga Wielkiego Szlema odstaje w CV Amerykanki od trzech pozostałych imprez. Mówimy wszak o mistrzyni US Open i Rolanda Garrosa, a także półfinalistce Australian Open.
Finalistka Wimbledonu już czeka na ruch Igi Świątek. I rewanż za 0:6, 0:6
Wimbledon. Coco Gauff wygrała pierwszy mecz. Zaczęła mówić o Idze Świątek
O swoim podejściu do gry na trawie 22-letnia zawodniczka wspomniała nieco podczas konferencji prasowej po swoim triumfie 6:2, 6:1 nad Niemką Tamarą Korpatsch w pierwszej rundzie Wimbledonu, zestawiając tę nawierzchnię z mączką oraz twardym kortem.
Trawa zmusza mnie do bycia bardziej agresywną i ufania we własne uderzenia. Serwuję na niej także mocniej niż zawyczaj. Także dlatego, że obecnie zmieniam swój serwis. Już go zmieniłam. Teraz czuję się bardziej pewna tego, że mogę uderzyć w każde miejsce w każdej chwili
I dodała: - Staram się zwizualizować, jak chcę grać na trawie. Czuję, że w końcu mam na to pomysł w mojej głowie, teraz chodzi tylko o jego realizację. Wcześniej podchodziłam do tego punkt po punkcie. Teraz mam jasny plan i rzeczy, które chcę wykonać. Zanim do tego doszło po prostu dostosowywałam się do rywalek. Teraz zmuszam do tego przeciwniczki.
Aktualizacja rankingu WTA, dotyczy Igi Świątek. Tak zmieniła się sytuacja Polki
Coco Gauff zaznaczyła jednocześnie, że ogromną rolę w jej przemianie odegrała... Iga Świątek i jej ubiegłoroczny - dość zaskakujący dla opinii publicznej - triumf na Wimbledonie. Dopatruje się bowiem podobieństw u siebie i polskiej tenisistki.
- Myślę, że to zmieniło moją perspektywę względem tego, jak potrafię grać na trawie. Szczerze mówiąc, to główny aspekt - ujawniła reprezentantka Stanów Zjednoczonych, która w drugiej rundzie Wimbledonu zmierzy się z pochodzącą z Argentyny 56. zawodniczką rankingu WTA - Solaną Sierrą.












