5:3, setbol dla Andriejewej i zwrot akcji. Znamy rywalkę Świątek w ćwierćfinale
Wczoraj Iga Świątek jako pierwsza tenisistka zapewniła sobie awans do ćwierćfinału tegorocznej edycji turnieju WTA 500 w Stuttgarcie, pokonując w dwóch setach Laurę Siegemund. Dzisiaj nasza reprezentantka ma wolne od rozgrywania spotkań, natomiast poznaliśmy jej przeciwniczkę w jutrzejszym ćwierćfinale. Wyłonił ją pojedynek Mirra Andriejewa - Alycia Parks. Panie zafundowały nam potyczkę pełną zwrotów akcji, zwłaszcza w pierwszej oraz na początku drugiej odsłony.

Po tym, jak rozlosowano drabinkę turnieju WTA 500 w Stuttgarcie, było wielce prawdopodobne, że w ćwierćfinale niemieckich zmagań zobaczymy starcie Igi Świątek z kimś z dwójki: Mirra Andriejewa albo Jelena Ostapenko. Rosjanka i Łotyszka zmierzyły się ze sobą w pierwszej rundzie rozgrywek. Obrończyni tytułu sprzed roku prowadziła 4:1 w trzecim secie, ale ostatnie pięć gemów trafiło na konto 18-latki. Dzięki temu w drugiej fazie doszło do pojedynków: Polka kontra Laura Siegemund oraz Mirra Andriejewa - Alycia Parks.
Wczoraj Świątek wywiązała się z roli zdecydowanej faworytki spotkania z Niemką, wygrywając po 90 minutach walki 6:2, 6:3. Dziś, tuż przed godz. 15:00, rozpoczął się mecz, który miał wyłonić przeciwniczkę dla Raszynianki w batalii o najlepszą "4" rozgrywek w Stuttgarcie. Notowania wyraźnie wskazywały na rozstawioną z "6" Rosjankę. Plasująca się na 95. miejscu w rankingu Amerykanka chciała jednak przeciwstawić się 9. rakiecie świata.
Mirra Andriejewa kontra Alycia Parks w drugiej rundzie
Mecz rozpoczął się znakomicie z perspektywy Andriejewej. Już na "dzień dobry" przełamała rywalkę, potem pewnie podwyższyła na 2:0. W następnych minutach zobaczyliśmy przebudzenie po stronie Parks. Amerykanka nie tylko zniwelowała stratę, ale miała nawet kilka okazji na 3:2. Ostatecznie doszło jednak do przełamania serwisu Alycii. Festiwal breaków trwał także w kolejnych minutach. Przerwała go dopiero Mirra, wychodząc na 5:3. Już w dziewiątym gemie Rosjanka doczekała się premierowego setbola. Miała okazję także chwilę później, przy własnym podaniu.
Reprezentantka Stanów Zjednoczonych obroniła się pięknym dropszotem, potem zobaczyliśmy podwójny błąd serwisowy turniejowej "6" i nagle pojawiła się okazja na 5:5. Parks poszła za ciosem - doprowadziła do remisu, a następnie zagwarantowała sobie co najmniej tie-breaka. Ostatecznie doszło do tej decydującej rozgrywki. W niej od stanu 1-1 Andriejewa zgarnęła pięć punktów z rzędu. To był kluczowy moment. Alycia obroniła jeszcze dwa setbole, ale na więcej Mirra nie pozwoliła. Finalny rezultat partii brzmiał 7:6(3) na korzyść 9. rakiety świata.
Druga część pojedynku została zainaugurowana podobnie, od prowadzenia 2:0 w wykonaniu Rosjanki. W kolejnych minutach Amerykanka zniwelowała stratę, chociaż musiała bronić break pointa na 3:1. Andriejewa nie przejęła się niewykorzystaną szansą. Po chwili znów nastąpił zwrot akcji na jej korzyść. 18-latka zgarnęła trzy "oczka" z rzędu i przejęła kontrolę nad wydarzeniami, już do samej mety spotkania. Ostatecznie Mirra zwyciężyła 7:6(3), 6:3, wykorzystując drugiego meczbola. W jutrzejszym ćwierćfinale dojdzie do jej czwartej bezpośredniej konfrontacji z Igą Świątek. W dotychczasowym H2H jest 2-1 dla Rosjanki. W piątek Polka ma szansę na wyrównanie tego bilansu.
Turniej WTA 500 w Stuttgarcie potrwa do 19 kwietnia. Najważniejsze informacje na temat niemieckich zmagań można znaleźć w tenisowej zakładce na stronie Interia Sport.

















