Reklama

Reklama

Liga holenderska - 4. kolejka Eerste Divisie: NEC Nijmegen - SC Telstar 4-2 (1-0)

30 sierpnia na Goffertstadion odbyło się starcie 4. kolejki holenderskiej Eerste Divisie pomiędzy drużynami Nijmegenu i Telstaru. Mecz zakończył się zwycięstwem Nijmegenu 4-2. Na stadionie zasiadło 6 734 widzów.

30 sierpnia  na Goffertstadion odbyło się starcie  4. kolejki holenderskiej Eerste Divisie pomiędzy drużynami Nijmegenu  i Telstaru. Mecz zakończył się zwycięstwem Nijmegenu 4-2. Na stadionie zasiadło 6 734 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą siedem razy. Zespół Nijmegenu wygrał aż pięć razy, zremisował raz, a przegrał tylko raz.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu to piłkarze Nijmegenu otworzyli wynik. W 19. minucie bramkę zdobył Ole ter Haar. Asystę zanotował Anthony Musaba.

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem jedenastki Nijmegenu.

Zawodnicy Telstaru w końcu odpowiedzieli zdobyciem bramki. W 60. minucie gola wyrównującego strzelił Elayis Tavsan. Przy zdobyciu bramki pomagał Senne Lynen.

Reklama

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 64. minucie na listę strzelców wpisał się Randy Wolters. Przy strzeleniu gola asystę zaliczył Jellert van Landschoot.

W 65. minucie Melle Springer został zmieniony przez Glynora Pleta.

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację szybko wykorzystała drużyna Nijmegenu, zdobywając kolejną bramkę. Na 21 minut przed zakończeniem drugiej połowy Ole ter Haar po raz drugi trafił do bramki zmieniając wynik na 3-1. Asystę przy golu zaliczył Mart Dijkstra.

W 70. minucie w zespole Nijmegenu doszło do zmiany. Jonathan Okita wszedł za Anthony'ego Musabę.

Prawie natychmiast Glynor Plet wywołał eksplozję radości wśród kibiców Telstaru, zdobywając kolejną bramkę w 72. minucie spotkania. Bramka padła po podaniu Franka Korpershoeka.

Na kwadrans przed zakończeniem pojedynku w jedenastce Telstaru doszło do zmiany. Anass Najah wszedł za Svena van Doorma. Jedyną kartkę w meczu arbiter przyznał Tomowi van de Looiemu z Nijmegenu. Była to 78. minuta spotkania. Po chwili trener Nijmegenu postanowił bronić wyniku. W 84. minucie postawił na defensywę. Za pomocnika Jellerta van Landschoota wszedł Frank Sturing, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi Nijmegenu utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę zespołowi Nijmegenu udało się strzelić gola i wygrać.

W 86. minucie w drużynie Nijmegenu doszło do zmiany. Aymen Sellouf wszedł za Ole ter Haara. Trener Telstaru postanowił zagrać agresywniej. W tej samej minucie zmienił pomocnika Franka Korpershoeka i na pole gry wprowadził napastnika Tuura Houbena. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko odrobi straty. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego drużyna wciąż miała problemy ze skutecznością.

W ostatnich minutach spotkania na boisku atmosfera była rozgrzana. W doliczonym czasie gry czwartego gola dla piłkarzy gospodarzy strzelił Jonathan Okita. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Aymen Sellouf.

Do końca meczu rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 4-2.

Sędzia nie ukarał zawodników gości żadną kartką, natomiast piłkarzom Nijmegenu pokazał jedną żółtą.

Oba zespoły wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

7 września jedenastka Telstaru rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie SC Cambuur Leeuwarden. Natomiast 13 września FC Den Bosch będzie przeciwnikiem drużyny Nijmegenu w meczu, który odbędzie się w 's-Hertogenbosch.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL