Reklama

Reklama

Liga holenderska - 36. kolejka Eerste Divisie: SC Telstar - Roda Kerkrade 4-0 (1-0)

22 kwietnia na Rabobank IJmond Stadion w Velsen-Zuid odbył się pojedynek 36. kolejki holenderskiej Eerste Divisie pomiędzy drużynami Telstaru i Rody. Starcie zakończyło się zwycięstwem Telstaru 4-0. Spotkanie obejrzało 2 345 widzów.

22 kwietnia  na Rabobank IJmond Stadion w Velsen-Zuid odbył się pojedynek  36. kolejki holenderskiej Eerste Divisie pomiędzy drużynami Telstaru  i Rody. Starcie zakończyło się zwycięstwem Telstaru 4-0. Spotkanie obejrzało 2 345 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą trzy razy. Zespół Rody wygrał dwa razy, a przegrał tylko raz.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Telstaru w 12. minucie spotkania, gdy Terell Ondaan strzelił pierwszego gola. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego jedenaste trafienie w sezonie. Sytuację bramkową stworzył Sven van Doorm.

W 43. minucie Livio Milts został zastąpiony przez Roshona van Eijmę. Jedyną żółtą kartkę w meczu otrzymał Mohamed El Makrini z zespołu gości. Była to 45. minuta meczu. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Telstaru.

Reklama

Zespół gości ruszył do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała drużyna Telstaru, zdobywając kolejną bramkę. W 54. minucie na listę strzelców wpisał się Senne Lynen. Przy strzeleniu gola pomógł Ahmad Mendes.

W 58. minucie w zespole Rody doszło do zmiany. Mart Remans wszedł za Ba-Muakę Simakalę. W 62. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska Henk Dijkhuizen osłabiając tym samym drużynę gości.

Niedługo później Toine van Huizen wywołał eksplozję radości wśród kibiców Telstaru, strzelając kolejnego gola w 63. minucie spotkania. Do wypracowania sytuacji bramkowej przyczynił się Terell Ondaan.

Na 22 minuty przed zakończeniem drugiej połowy w zespole Rody doszło do zmiany. Pepijn Schlösser wszedł za Mitchela Paulissena. W tej samej minucie trener Telstaru postanowił bronić wyniku i postawił na defensywę. Za pomocnika Anassa Najaha wszedł Donny van Iperen, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła zespołowi gospodarzy utrzymać prowadzenie. Mimo postawienia na obronę zespołowi gospodarzy udało się strzelić gola i wygrać.

W 72. minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Terell Ondaan z Telstaru. Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 4-0.

Arbiter nie ukarał piłkarzy gospodarzy żadną kartką, natomiast zawodnikom Rody przyznał jedną żółtą oraz jedną czerwoną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Już w najbliższy piątek zespół Rody rozegra kolejny mecz u siebie. Jego rywalem będzie FC Den Bosch. Tego samego dnia FC Volendam zagra z drużyną Telstaru na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL