Reklama

Reklama

Liga holenderska - 36. kolejka Eerste Divisie: FC Dordrecht - Almere City FC 3-2 (1-0)

22 kwietnia na Riwal Hoogwerkers Stadion odbył się mecz 36. kolejki holenderskiej Eerste Divisie pomiędzy drużynami Dordrechtu i Almere. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Dordrechtu 3-2. Starcie obejrzało 1 650 widzów.

22 kwietnia  na Riwal Hoogwerkers Stadion odbył się mecz  36. kolejki holenderskiej Eerste Divisie pomiędzy drużynami Dordrechtu  i Almere. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Dordrechtu 3-2. Starcie obejrzało 1 650 widzów.

Występujące tu drużyny w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 26 razy. Zespół Dordrechtu wygrał aż 13 razy, zremisował pięć, a przegrał tylko osiem.

Na pierwszą bramkę meczu trzeba było trochę poczekać. Po nieciekawym początku meczu piłkarze Dordrechtu nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 18. minucie Jari Schuurman dał prowadzenie swojemu zespołowi.

Jedyną żółtą kartkę w pierwszej połowie sędzia pokazał Thomasowi Kokowi z drużyny gospodarzy. Była to 42. minuta spotkania. Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem zespołu Dordrechtu.

Reklama

Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach po przerwie, a już padła kolejna bramka w tym spotkaniu. Tuż po gwizdku sędziego oznaczającego drugą połowę meczu wynik na 2-0 podwyższył Oussama Zamouri. Zawodnik ten strzela jak na zawołanie. To już jego dziewiąte trafienie w sezonie.

W 48. minucie arbiter przyznał żółtą kartkę Niekowi Vossebeltowi z Almere. W 57. minucie za Delvechia Blacksona wszedł Rogier Benschop. Trener Almere wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Stijna Meijera. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy siedem razy i ma na koncie sześć strzelonych goli. Murawę musiał opuścić Jergé Hoefdraad. To była dobra decyzja, ponieważ jego zespołowi udało się strzelić pierwszą bramkę.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Dordrechtu w 61. minucie spotkania, gdy Joël Zwarts strzelił trzeciego gola. To już szóste trafienie tego zawodnika w sezonie. Asystę zaliczył Oussama Zamouri.

W 63. minucie drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną dostał Thomas Kok osłabiając drużynę Dordrechtu. Wcześniejszą kartkę ten piłkarz dostał w 42. minucie. Trener Dordrechtu postanowił wzmocnić linię napadu i w 72. minucie zastąpił zmęczonego Oussamę Zamouriego. Na boisko wszedł Simon Power, który miał za zadanie częściej niepokoić obrońców drużyny przeciwnej. W tej samej minucie Crysencio Summerville został zmieniony przez Thomasa Schalekampa, a za Joëla Zwartsa wszedł na boisko Jeremy Cijntje, co miało wzmocnić drużynę Dordrechtu. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Kevina Luckassena na Torina Huntego.

W 76. minucie sędzia pokazał żółtą kartkę Daniëlowi Breedijkowi, zawodnikowi gospodarzy.

Bramkarz Dordrechtu wielokrotnie wychodził z opresji obronną ręką. Skutecznie interweniował w pojedynku aż osiem razy, ale nie zachował czystego konta. Na siedem minut przed zakończeniem starcia na listę strzelców wpisał się Damon Mirani. Bramka padła po podaniu Youriego Loena.

Pod koniec meczu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W doliczonej czwartej minucie spotkania wynik ustalił Youri Loen. Przy zdobyciu bramki asystę zaliczył Bram van Vlerken.

Zespołowi Almere zabrakło czasu, żeby zadać decydujący cios i spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem drużyny Dordrechtu.

Piłkarze gospodarzy dostali w meczu dwie żółte kartki i jedną czerwoną, natomiast ich przeciwnicy jedną żółtą.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższy piątek drużyna Almere rozegra kolejny mecz u siebie. Jej rywalem będzie PSV Eindhoven II. Tego samego dnia TOP Oss będzie gościć drużynę Dordrechtu.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL