Reklama

Reklama

Liga holenderska - 12. kolejka Eerste Divisie: BV De Graafschap - FC Dordrecht 5-0 (2-0)

W meczu 12. kolejki holenderskiej Eerste Divisie, który rozegrany został 25 października, drużyna Graafschap wysoko wygrała z Dordrechtem 5-0 (2-0). Mecz na Stadionie De Vijverberg w Doetinchem obejrzało 9 053 widzów.

W  meczu 12. kolejki holenderskiej Eerste Divisie, który rozegrany został 25 października, drużyna Graafschap wysoko wygrała  z Dordrechtem  5-0 (2-0). Mecz na Stadionie De Vijverberg w Doetinchem obejrzało 9 053 widzów.

Występujące tu zespoły w historii bezpośrednich pojedynków spotkały się ze sobą 17 razy. Drużyna Graafschap wygrała aż osiem razy, zremisowała cztery, a przegrała tylko pięć.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. W ósmej minucie sędzia ukarał żółtą kartką Brandona Ormonde'a-Ottewilla z Dordrechtu, a w 15. minucie Gregora Breinburga z drużyny przeciwnej.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Graafschap w 23. minucie spotkania, gdy Mohamed Hamdaoui strzelił pierwszego gola. Sytuację bramkową stworzył Branco van den Boomen.

Reklama

W 31. minucie swoją drugą bramkę w tym meczu zdobył Mohamed Hamdaoui z Graafschap. Asystę przy golu zanotował Gregor Breinburg.

Na cztery minuty przed zakończeniem pierwszej połowy arbiter pokazał żółtą kartkę Fabianowi z Dordrechtu. Do końca pierwszej połowy żadnej z drużyn nie udało się zmienić wyniku meczu.

Na drugą połowę drużyna Dordrechtu wyszła w zmienionym składzie, za Savvasa Mourgos wszedł Jaron Vicario. W 62. minucie w zespole Graafschap doszło do zmiany. Ralf Seuntjens wszedł za Jordego Thomassena.

W 63. minucie za czerwoną kartkę zszedł z boiska Ted van de Pavert osłabiając tym samym drużynę Graafschap. W 64. minucie sędzia wskazał na wapno, jednak bramkarz wykazał się świetną interwencją broniąc strzał. Niewykorzystany karny na pewno nie pomógł drużynie w odbudowywaniu morale.

W końcu rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 67. minucie wynik na 3-0 podwyższył Daryl van Mieghem. Przy zdobyciu bramki pomógł Ralf Seuntjens.

Prawie natychmiast Daryl van Mieghem wywołał eksplozję radości wśród kibiców Graafschap, zdobywając kolejną bramkę w 68. minucie starcia. Bramka padła po podaniu Ralfa Seuntjensa.

W 73. minucie Daryl van Mieghem został zmieniony przez Jeremy'ego Helmera. Chwilę później trener Dordrechtu postanowił wpuścić trochę wiecej świeżości w linię pomocy i w 74. minucie zastąpił zmęczonego Jordego Wehrmanna. Na boisko wszedł Dwayne Green, który miał za zadanie wprowadzić nieco spokoju w środku boiska. W tej samej minucie w drużynie Dordrechtu doszło do zmiany. Quincy Hogesteger wszedł za Anassa Achahbara.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Graafschap w 82. minucie spotkania, gdy Jeremy Helmer strzelił piątego gola. Po raz trzeci asystę zanotował Ralf Seuntjens.

Na siedem minut przed zakończeniem spotkania w zespole Graafschap doszło do zmiany. Jesse Schuurman wszedł za Mohameda Hamdaouiego. Do końca pojedynku rezultat nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się wynikiem 5-0.

Drużyna Graafschap zdominowała rywali na boisku. Przeprowadziła o wiele więcej groźnych ataków na bramkę przeciwników, oddała 13 celnych strzałów.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

1 listopada zespół Dordrechtu rozegra kolejny mecz u siebie. Jego rywalem będzie TOP Oss. Tego samego dnia SBV Excelsior zagra z drużyną Graafschap na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL