Reklama

Reklama

33. kolejka Eerste Divisie: SC Telstar - SC Cambuur Leeuwarden 4-2 (3-0)

5 kwietnia na Rabobank IJmond Stadion w Velsen-Zuid odbył się pojedynek 33. kolejki holenderskiej Eerste Divisie pomiędzy drużynami Telstaru i SC Cambuur. Mecz zakończył się zwycięstwem Telstaru 4-2. Starcie obejrzało 1 878 widzów.

5 kwietnia  na Rabobank IJmond Stadion w Velsen-Zuid odbył się pojedynek  33. kolejki holenderskiej Eerste Divisie pomiędzy drużynami Telstaru  i SC Cambuur. Mecz zakończył się zwycięstwem Telstaru 4-2. Starcie obejrzało 1 878 widzów.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 38 spotkań jedenastka SC Cambuur wygrała 20 razy i zanotowała 10 porażek oraz osiem remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Już na początku meczu zawodnicy Telstaru nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W szóstej minucie Terell Ondaan dał prowadzenie swojemu zespołowi z rzutu karnego. To już dziesiąte trafienie tego piłkarza w sezonie.

W dziewiątej minucie po gwizdku arbitra oznaczającego początek spotkania kartkę otrzymał Toine van Huizen z Telstaru.

Reklama

Drużyna gości ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka Telstaru, strzelając kolejnego gola. W 20. minucie na listę strzelców wpisał się Sven van Doorm. Sytuację bramkową stworzył Melle Springer.

Na 10 minut przed zakończeniem pierwszej połowy arbiter ukarał kartką Saiego van Wermeskerkena, zawodnika gości.

Pod koniec pierwszej połowy rozwiązał się worek z bramkami. Widzowie mieli powody do zadowolenia. W 41. minucie wynik na 3-0 podwyższył Frank Korpershoek.

Na minutę przed zakończeniem pierwszej połowy kartkę dostał Moise Mbende, piłkarz SC Cambuur.

Na drugą połowę drużyna SC Cambuur wyszła w zmienionym składzie, za Moise'a Mbende'a wszedł Issa Kallon. Trener SC Cambuur wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Kevina van Kippersluisa. W bieżącym sezonie ten napastnik wchodził już jako rezerwowy pięć razy i ma na koncie osiem zdobytych bramek. Murawę musiał opuścić David Sambissa. To była dobra decyzja, ponieważ jego jedenastce udało się strzelić pierwszego gola.

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Telstaru w 53. minucie spotkania, gdy Rodny Cabral zdobył czwartą bramkę.

Prawie natychmiast Sam Hendriks wywołał eksplozję radości wśród kibiców SC Cambuur, strzelając gola w 57. minucie meczu. Można się było tego spodziewać, w tym sezonie jest naprawdę skuteczny i wielokrotnie trafiał do siatki rywali. Ma już na swoim koncie siedem zdobytych bramek.

W 63. minucie za Svena van Doorma wszedł Jasper van Heertum. W 73. minucie Ahmad Mendes został zmieniony przez Karima Rossiego, co miało wzmocnić jedenastkę Telstaru. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Robina Mauluna na Aleksa Bangurę. Jedyną kartkę w drugiej połowie arbiter wręczył Anassowi Najahowi z drużyny gospodarzy. Była to 83. minuta starcia.

Po chwili trener Telstaru postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 83. minucie na plac gry wszedł Dylan Mertens, a murawę opuścił Senne Lynen.

W ostatnich minutach spotkania na murawie stadionu kibice domagali się kolejnych bramek. W 87. minucie wynik ustalił Matthew Steenvoorden.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Pojedynek zakończył się rezultatem 4-2.

Piłkarze obu drużyn obejrzeli po dwie żółte kartki.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

12 kwietnia jedenastka SC Cambuur rozegra kolejny mecz u siebie. Jej przeciwnikiem będzie FC Utrecht II. Tego samego dnia Twente Enschede będzie gościć jedenastkę Telstaru.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL