Znakomity debiut selekcjonera reprezentacji. Polska wygrała mocno obsadzony turniej
Reprezentacja Polski w hokeju na lodzie wygrała mocno obsadzony turniej Europejskiego Pucharu Narodów w Sosnowcu. Biało-Czerwoni triumfowali w rywalizacji z dwie ekipami, które zagrają w przyszłorocznych mistrzostwach świata Elity i gospodarzem zimowych igrzysk olimpijskich. Lepszego debiutu w roli selekcjonera naszej kadry Fin Pekka Tirkkonen nie mógł sobie wymarzyć.

W skrócie
- Polska reprezentacja hokeja na lodzie pod wodzą nowego selekcjonera Pekki Tirkkonena wygrała prestiżowy turniej Europejskiego Pucharu Narodów w Sosnowcu.
- Biało-Czerwoni pokonali Włochów i Wielką Brytanię, a jedyne potknięcie – porażka po dogrywce – przytrafiło się w meczu ze Słowenią.
- Wyróżniające się występy polskich zawodników, w tym Arona Chmielewskiego, Michała Kielera i Pawła Zygmunta, przyczyniły się do sukcesu drużyny.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W premierowym meczu Europejskiego Pucharu Narodów w hokeju na lodzie reprezentacja Polski, którą prowadził po raz pierwszy Pekka Tirkkonen, pokonała w Sosnowcu Włochów, gospodarzy najbliższych zimowych igrzysk olimpijskich, 4:2.
Do kadry wrócił Aron Chmielewski, który poprzedni mecz w kadrze rozegrał w kwietniu 2024 roku. Napastnik nie wystąpił w mistrzostwach świata Elity oraz tegorocznych mistrzostwach świata Dywizji IA. Chmielewski, który prowadzi w klasyfikacji kanadyjskiej Tauron Hokej Ligi (w 16 meczach 15 goli i 12 asyst) w czwartek zaliczył asystę przy golu Dominika Pasia w drugiej tercji.
Gospodarze igrzysk rozbici przez Polaków
Pierwszego gola dla naszej drużyny zdobył Łukasz Krzemień, który popisał się efektownym rajdem, kiedy Biało-Czerwoni grali w osłabieniu. Na 2:0 podwyższył obrońca Kamil Górny, który huknął na bramkę po podaniu Pawła Zygmunta. Pierwsza tercja zakończyła się wynikiem 3:1, gola dla Polaków strzelił jeszcze Dominik Paś. Jego uderzenie włoski bramkarz przepuścił między parkanami. W drugiej tercji Paś po raz drugi wpisał się na listę strzelców. Na ponad trzy minuty przed końcem trzeciej tercji, przy stanie 4:2 dla Polaków, Włosi wycofali bramkarza, ale gole już nie padły.
Jedyna porażka w Sosnowcu
W drugim meczu turnieju Polacy przegrali po dogrywce z beniaminkiem Elity - Słowenią 2:3.
W porównaniu do premierowego spotkania w składzie doszło do wielu zmian. W bramce miejsce Tomasa Fucika zajął Maciej Miarka, w obronie duet Mateusz Zieliński - Adrian Jaworski zastąpili defensorzy Oliwier Kurnicki i Kacper Maciaś, a w ataku zabrakło Krzysztofa Maciasia, Filipa Komorskiego i Mateusza Michalskiego, zamiast nich zagrali Jakub Ślusarczyk, Szymon Kiełbicki, Jakub Lewandowski.
Nasza drużyna od pierwszych minut grała szybko, agresywnie, a bramki w pierwszej tercji zdobyli Aron Chmielewski i Szymon Kiełbicki. Kontry Biało-Czerwonych były wyborne. Słoweńcy jednak odrobili straty, a w dogrywce strzelili gola.
- Dobrze weszliśmy w ten mecz, ale później straciliśmy pechowo bramki - mówił Kiełbicki.
Graliśmy lepiej niż Słowenia, ale niestety niewykorzystane sytuacje się mszczą. Uczymy się systemu nowego szkoleniowca Pekki Tirkkonena. Kluczowy jest forechecking, cała gra w hokeju na świecie polega na tym, aby szybko odebrać krążek i grać blisko przeciwnika
Czyste konto Michała Kielera i piękny rajd Pawła Zygmunta. Polska triumfuje w Europejskim Pucharze Narodów
Wyniki spotkań w turnieju ułożyły się tak, że przed ostatnim meczem z Wielką Brytanią, kolejnym beniaminkiem MŚ Elity, Polska miała szansę na zwycięstwo w imprezie. Musiała jednak wygrać.
Przed rozpoczęciem meczu prezes PZHL Krzysztof Woźniak podziękował poprzedniemu selekcjonerowi Robertowi Kalaberowi i byłemu team leaderowi kadry Leszkowi Laszkiewiczowi, wręczając im pamiątkowe zdjęcia z autografami hokeistów aktualnej kadry.
W porównaniu do poprzednich dwóch spotkań szkoleniowiec Pekka Tirkkonen sprawdził trzeciego bramkarza. Tym razem bramki Polaków strzegł Michał Kieler i spisywał się znakomicie. Kieler zakończył spotkanie z czystym kontem.
- Drużyna bardzo mi pomogła, chłopaki grali ofiarnie. Dobrze nasza gra wyglądała i z tyłu i z przodu - mówił bramkarz, który został uznany najlepszym zawodnikiem spotkania.
Jedynego gola strzelił Paweł Zygmunt, który popisał się efektownym rajdem i skutecznym uderzeniem. Po końcowej syrenie kibice na stojąco podziękowali za grę polskim hokeistom. Sobotnie spotkanie oglądało ponad 2500 widzów.
Dzięki tej wygranej nasz zespół triumfował w całym turnieju. Puchar zwycięskiej drużynie wręczył prezes PZHL Krzysztof Woźniak.
- Jak na pierwsze zgrupowanie z nowym trenerem to zagraliśmy naprawdę fajnie, chociaż doskonale wiemy, że czeka nas jeszcze bardzo dużo pracy - zaznaczał Kieler.
Muszę pochwalić wszystkich naszych bramkarzy, którzy zagrali w turnieju, doświadczonych hokeistów, jak również młodzież, w tym Szymona Kiełbickiego, który pokazał naprawdę dobry hokej














