Reklama

Reklama

Słowenia - Korea Płd. 5-1 na MŚ w hokeju w Katowicach

Słowenia szybko odreagowała po porażce z Polską i w środę pewnie wygrała z Koreą Południową 5-1 na hokejowych mistrzostwach świata Dywizji IA w Katowicach. W ostatnim środowym spotkaniu nasza reprezentacja niespodziewanie wygrała z Austrią 1-0..

Słowenia, która w Katowicach przegrała jedynie z Polską, dzięki środowemu zwycięstwu odzyskała pozycję lidera i jeśli w ostatnim swoim meczu turnieju ogra w piątek Austrię, wywalczy awans do elity bez względu na wyniki innych spotkań.

Reklama

Koreańczycy już w 40. sekundzie pokazali, że nie zamierzają przestać zaskakiwać na turnieju w Spodku i już po pierwszej akcji objęli prowadzenie!

Słoweńcy wyrównali w identycznych okolicznościach, jak dzień wcześniej w meczu z "Biało-czerwonymi". Założyli zamek grając w przewadze liczebnej, a do wstrzelonego krążka łopatkę kija dostawił Robert Sabolić i trafił do odsłoniętej bramki. Nie było w tym przypadku, ten wariant mają świetnie wytrenowany.

Słoweńcy są znacznie wyżej notowani w światowym rankingu (14. miejsce, a Korea 23.) i stopniowo było to coraz bardziej widoczne. Koreańczycy oddali więcej strzałów w pierwszej tercji (11-8), ale dlatego, że Słoweńcy lekkomyślnie łapali kary i musieli się bronić w osłabieniu. Mimo tego faworyci zjeżdżali na przerwę prowadząc, bo pół minuty przed końcem Anże Kuralt strzałem w okienko zakończył indywidualną akcję.

W drugiej tercji Azjaci zaczęli opadać z sił i Słoweńcy kontrolowali grę, a gole Alesza Musicia i Rok Tičara pozbawiły Koreańczyków wiary w to, że mogą jeszcze wrócić do walki o zwycięstwo. Brakowało im świeżości, nie jeździli już tak szybko, jak w poprzednich spotkaniach. Właśnie z tego wynikały coraz częściej łapane kary. Słoweńcy dyktowali warunki, ale oddawali za mało strzałów,. Przykładem była akcja z połowy trzeciej tercji, gdy Żiga Jeglić i Żiga Pancze nie zakończyli strzałem kontry, mimo że mieli przed sobą tylko bramkarza. Dopiero w 52. minucie na 5-1 podwyższył po kolejnej kontrze Klemen Pretnar.

W wieczornym meczu reprezentacja Polski pokonała Austrię 1-0. Z kolei w pierwszym środowym spotkaniu Włosi pokonali Japończyków 3-1. Te wyniki oznaczają, że ekipa z Kraju Kwitnącej Wiśni nie ma już szans na utrzymanie.

Mirosław Ząbkiewicz, Katowice

Słowenia - Korea Płd. 5-1 (2-1, 2-0, 1-0)

Bramki: 0-1 Kisung Kim (Sangwook Kim; 0.40), 1-1 Robert Sabolić (Sabahudin Kovačević), 2-1 Anże Kuralt (Alesz Musić, Ken Ograjensek, Klemen Pretnar; 19.31), 3-1 Alesz Musić (Anże Kuralt, Ken Ograjensek; 26.32), 4-1 Rok Tičar (Żiga Jeglić; 34.21), 5-1 Klemen Pretnar (Andrej Hebar, Anże Kuralt; 51.31).

Strzały: 26-26. Kary: 12-14 min.

Słowenia: Gasper Kroselj - Sabahudin Kovačević, Alesz Kranjc; Żiga Jeglić, Robert Sabolič, Rok Tičar - Jurij Repe, Blaż Gregorč; Miha Verlič, Żiga Pancze, Jan Urbas - Klemen Pretnar, Luka Vidmar; Anże Kuralt, Alesz Musić, Ken Ograjensek - Jakob Milovanović; Żiga Pesut, Gregor Koblar, Anże Ropret, Andrej Hebar.

Korea Płd: Matt Dalton - Kim Wonjun, Bryan William Young; Kisung Kim, Sangwook Kim, Brock Radunske - Ku Lee Don, Eric Regan; Hyung Yun Shin, Park Woosang, Jin Hui Ahn -  Hyonho Oh, Yeongjum Seo; Sanghoon Shin, Minho Cho, Michael Swift - Kim Hyeok; Lee Young Jun, Sangwoo Sin, Won Jung Kim.

Tabela:

Lp. zespół mecze punkty gole

1. Słowenia 4 9 16-7

2. Austria 4 8 10-6

3. Korea Płd. 4 7 10-9

4. Włochy 4 6 9-9

5. Polska 4 6 7-8

6. Japonia 4 0 3-16

Dowiedz się więcej na temat: hokejowe MŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje