Reklama

Reklama

PZHL eksmitowany z siedziby? Prezes odpowiada

- Zwycięstwo w turnieju EIHC w Budapeszcie jest istotne tylko dla podniesienia morale zespołu, z punktu widzenia sportowego znacznie ważniejsze będą kwietniowe MŚ na Węgrzech - powiedział Interii prezes PZHL-u Dawid Chwałka, który odpowiada również na informację o eksmisji związku z obecnej siedziby.

Od kilku lat PZHL mieści się w budynku przy ul. Bitwy Warszawskiej 1920 r. 18. Z naszych informacji wynika, że z uwagi na 80-tysięczne zaległości w płaceniu czynszu związek ma być eksmitowany do poniedziałku. Poprosiliśmy o komentarz do sprawy prezesa PZHL-u Dawida Chwałkę. - Nie jesteśmy eksmitowani, ale obecną siedzibę będziemy zmieniać, jednak nie z powodu eksmisji. Po prostu zakończyła nam się umowa najmu, lokal przeznaczony jest do sprzedaży, a nas nie stać na jego zakupienie- powiedział prezes Chwałka serwisowi Eurosport.Intera.pl.

Reklama

Prezes Chwałka dodał, że nowa siedziba jest jeszcze nieznana, ale związek szuka jej własnymi siłami, by nie marnować pieniędzy na pośredników.

- Szukamy miejsca w miarę dobrze skomunikowanego, w rozsądnej ceny. Wziął to na siebie sekretarz generalny związku Janusz Wierzbowski - dodał.

PZHL nieustannie szuka sponsorów. Chwali się pozyskaniem tego, który wspomoże organizację turniejów dla młodych hokeistów. Imprezy pod patronatem Polskiej Grupy Energetycznej odbędą się w Oświęcimiu, Lublinie, Toruniu i Opolu.

- Kontynuujemy poprawianie szkolenia i rozbudowę podstawy hokejowej piramidy - reklamuje turnieje Dawid Chwałka.

W procesie szkolenia polskiemu hokejowi pomaga od kilku lat kanadyjski fachowiec Jaro Byrski, o którym reportaż przygotował Canal+ (emisja w niedzielę, o godz. 12).

PZHL chce działać dwutorowo - szkolić polską młodzież i pozyskiwać dla reprezentacji dobrych hokeistów zza oceanu, którzy są reprezentantami Polonii Amerykańskiej, czy Kanadyjskiej.

- Wiele wskazuje na to, że urodzony w Zabrzu Wojtek Wolski pojedzie na igrzyska w Pjongczang, ale w barwach Kanady, a nie Polski. Nasz awans na kolejne igrzyska w Chinach są naprawdę realne, m.in. dzięki sprowadzaniu do kraju takich zawodników jak Wojtek - zapewnia prezes Chwałka.

Reprezentacja Polski na IO po raz ostatni grała w 1992 r., w Albertville.

MiBi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje