Reklama

Reklama

Prezes PZHL Dawid Chwałka: Budżet MŚ w Krakowie to 14 mln zł

Prezes PZHL Dawid Chwałka ocenił, że budżet hokejowych mistrzostw świata zaplecza elity, które w kwietniu przyszłego roku rozegrane zostaną w Kraków Arenie, zamknie się w kwocie 14 mln zł. Zapewnił przy tym, że organizacja turnieju nie jest zagrożona ze względu na koncert Robbiego Williamsa.

Dawid Chwałka zapewnił, że sytuacja finansowa PZHL-u jest zdecydowanie lepsza niż przed rokiem, a organizacja mistrzostw nie zrujnuje związkowej kasy.

- Nie zadłużymy związku. Jesteśmy gotowi na wariant oszczędnościowy, oczywiście nie kosztem sportowym. Związkowi zależy na pełnej hali, a nie pełnej kasie. Nie chcemy za wszelką cenę zarabiać na mistrzostwach, tylko wykorzystać je jako okazję do zachęcenia kibiców do oglądania hokeja, a firmy do promowania się dzięki niemu. Dlatego bilety na pewno nie będą drogie, a transmisji telewizyjnych nie zamierzamy kodować. Mają być w paśmie ogólnodostępnym. Chcielibyśmy, aby mecze reprezentacji Polski transmitowane były w TVP2, bo TVP Sport nie jest dostępny dla każdego - powiedział prezes PZHL.

Reklama

Rozmowy z władzami miasta w sprawie podziału kosztów organizacji MŚ trwają. - Chcemy związać się z Krakowem nie na jedną imprezę, tylko na wiele lat - podkreślił prezes PZHL.

Zapewnił także, że jest optymistą jeśli chodzi o pozyskanie sponsorów. - Jestem po rozmowach z kilkudziesięcioma firmami, które są zainteresowane promowaniem swojej marki podczas mistrzostw w Krakowie - zapewnił.

Członkowie komitetu organizacyjnego zapewnili, że zaplanowany na 17 kwietnia koncert Robbiego Williamsa nie przeszkodzi w organizacji turnieju. PZHL uzyskał zgodę na przesunięcie terminu rozpoczęcia turnieju o jeden dzień na 19 kwietnia, a lód będzie gotowy znacznie wcześniej. -  Nie będziemy mrozić lodu po koncercie, bo byłoby to samobójstwo - przyznał Radomir Szaraniec z komitetu organizacyjnego mistrzostw. - Tafla zostanie zamrożona wcześniej, a następnie specjalnie zabezpieczona przez firmę, która ma w tym zakresie odpowiednie doświadczenie.

- Demontaż sceny, podłogi oraz montaż band potrwa nie dłużej niż piętnaście godzin - zapewnił Jacek Chadziński, nasz były sędzia międzynarodowy, który także jest w komitecie organizacyjnym.

Jest duża szansa, aby "Biało-czerwoni" zagrali mecz w Kraków Arenie jeszcze przed mistrzostwami (19 lub 20 grudnia). W związku z rezygnacją Holendrów z rozegraniem meczów kontrolnych z naszym zespołem w grudniu, PZHL prowadzi rozmowy z włoską federacją. Jedno spotkanie rozegrane zostałoby w Krakowie, a drugie w Nowym Targu.

Autor: Mirosław Ząbkiewicz


Reklama

Reklama

Reklama