Reklama

Reklama

Polska - Austria 0-11 na MŚ Dywizji 1A w Kijowie

Hokejowa reprezentacja Polski blamażem zakończyła udział w mistrzostwach świata Dywizji 1A w Kijowie. "Biało-czerwoni" przegrali z Austriakami 0-11, a przecież jeszcze przed rokiem pokonaliśmy ich 1-0 na MŚ w Katowicach. Wyższą porażkę z tym rywalem ponieśliśmy w... 1926 roku, gdy przegraliśmy 1-13. To największa klęska naszej reprezentacji od 1989 roku (0-15 z Czechosłowacją na MŚ w Sztokholmie).

Awans do grona 16 najlepszych drużyn świata wywalczyły dwie najlepsze ekipy turnieju rozgrywanego w Kijowie - Austria i Korea. Dwa mecze przed końcem imprezy szansę miały cztery drużyny: Kazachstan, Austria, Korea i Polska. "Biało-czerwoni" musieli pokonać Austriaków za trzy punkty, a więc bez dogrywki czy rzutów karnych i liczyć na to, że Ukraińcy wygrają z Koreą w ostatnim spotkaniu turnieju.

Reklama

Bój z Austrią rozpoczęliśmy jednak fatalnie. W ciągu dziesięciu minut Austriacy oddali sześć strzałów i prowadzili 3-0. Nie minęły dwie minuty, a Martin Ulmer dopadł do krążka, którego nie wybił Patryk Wajda i strzałem między parkanami pokonał Przemysława Odrobnego. Nasz zespół próbował atakować, ale rywale bezlitośnie wykorzystywali błędy Polaków w obronie. Brian Lebler oddał strzał, choć było przy nim dwóch naszych reprezentantów, a krążek odbił się od łyżwy Jakuba Wanackiego i zmyli bramkarza.

Trzy minuty później Austriacy z zaskakującą łatwością wjechali w naszą tercję i wypracowali kolejną czystą sytuację strzelecką. Odrobny odbił krążek, ale stracił go z pola widzenia i po dobitce Fabia Hofera było 0-3.

Nasi hokeiści tracili gole i pewność siebie. Austria zupełnie dominowała i mimo że graliśmy w komplecie, długimi momentami nie opuszczała naszej tercji. Kolejną stuprocentową okazję miał Manuel Ganahl, ale Odrobny obronił. Austriacy szybko i z polotem rozgrywali krążek, a "Biało-czerwoni" byli zupełnie zagubieni i bronili się na stojąco. Gdy w końcówce pierwszej tercji za nieodpowiedzialne zagranie na ławkę kar pojechał Aron Chmielewski, Lebler trafił w słupek.

Na drugą tercję Odrobny już nie wyjechał, a między słupkami stanął Rafał Radziszewski.

Początek drugiej tercji dawał lekką nadzieję, że nasz zespół podejmie jeszcze walkę. Bernard Starkbaum był w opałach, gdy Austriacy grali w osłabieniu. Austriak bronił jednak bardzo dobrze i na dodatek szczęśliwie. Jego koledzy nie grali już na takich obrotach, jak w pierwszej tercji, ale gdy w 28. minucie skontrowali, zostawili naszych hokeistów daleko za plecami. Radziszewski wygrał jednak pojedynek z Leblerem.

Po chwili Wanacki wskoczył przeciwnikowi na plecy i sędzia odesłał go na ławkę kar. 14 sekund później było już 0-4. Niepilnowany Raffl strzelił z ośmiu metrów, krążek odbił się od kija naszego obrońcy i zmylił bramkarza. Pół minuty później z niebieskiej linii strzelił Lukas Haudum i krążek po łapaczce "Radzika" po raz piąty wpadł do naszej bramki. Austriacy znów całkowicie kontrolowali sytuację i w 36. minucie Konstantin Komarek zdobył szóstą bramkę.

Zespół trenera Jacka Płachty miał dość, czego symbolicznym wyrazem było zgubienie krążka przez Damiana Kapicę, gdy wykonywał rzut karny. Czy mogło być gorzej? Mogło. Dziewięć sekund przed końcem drugiej tercji straciliśmy siódmego gola.

Przed trzecią tercją było tylko jedno pytanie: czy padnie dwucyfrówka? Austriacy wcale się nie wysilali, a mimo tego pomiędzy 47. a 51. minutą zdobyli kolejne trzy gole i tym samym wstyd nabrał dwucyfrowych wymiarów.

Skończyło się klęską 0-11. Tak wysoko nie przegrywaliśmy nawet na MŚ elity, gdy w 2002 roku po raz ostatni mieliśmy okazję grać w gronie najlepszych ekip świata. Wtedy ze Słowacją przegraliśmy 0-7, a z Finlandią 0-8.

Mimo kompromitacji w ostatnim spotkaniu, nasza reprezentacja zakończyła MŚ w Kijowie na czwartym miejscu i utrzymała się na drugim szczeblu rozgrywek. Zdegradowani zostali Ukraińcy. Awansowali Austriacy i Koreańczycy.

Polska - Austria 0-11 (0-3, 0-4, 0-4)

Bramki: 0-1 Martin Ulmer (1.44), 0-2 Brian Lebler (7.01; Konstantin Komarek, Fabio Hofer), 0-3 Fabio Hofer (10.02; Thomas Raffl, Martin Schumnig), 0-4 Thomas Raffl (28.36 w przewadze; Dominique Heinrich; Martin Schumnig), 0-5 Lukas Haudum (29.07; Martin Ulmer), 0-6 Konstantin Komarek (35.39; Fabio Hofer, Martin Schumnig), 0-7 Konstantin Komarek (39.51; Lukas Haudum), 0-8 Steven Strong (46.52), 0-9 Lukas Haudum (48.27; Dominique Heinrich), 0-10 Brian Lebler (50.31; Thomas Hundertpfund, Erik Kirchschlager).

Strzały: Polska - 26; Austria - 30. Kary: Polska - 4 minuty; Austria - 8 minut.

Polska: Przemysław Odrobny (20.01 Rafał Radziszewski) - Patryk Wajda, Mateusz Bryk; Patryk Wronka, Grzegorz Pasiut, Tomasz Malasiński - Bartłomiej Pociecha, Bartosz Ciura; Marcin Kolusz, Krzysztof Zapała, Mikołaj Łopuski - Maciej Kruczek, Jakub Wanacki; Radosław Galant, Kasper Bryniczka, Aron Chmielewski - Mateusz Rompkowski; Damian Kapica, Krystian Dziubiński, Maciej Urbanowicz, Bartłomiej Jeziorski.

Austria: Bernard Starkbaum - Erik Kirchschlager, Stefan Ulmer; Brian Lebler, Manuel Ganahl, Thomas Hundertpfund - Dominique Heinrich, Martin Schumnig; Thomas Raffl, Konstantin Komarek, Fabio Hofer - Markus Schlacher, Steven Strong; Alexander Rauchenwald, Lukas Haudum, Daniel Woger - Christoph Duller; Martin Ulmer, Patrick Obrist, Patrick Spannring.

Mirosław Ząbkiewicz

Mistrzostwa Świata Dywizji 1A w hokeju na lodzie (2017)

L.p.DrużynaPunkty
1.Austria12
2.Korea Płd.11
3.Kazachstan11
4.Polska7
Zobacz pełną tabelę

Program i wyniki MŚ Dywizji 1A:

sobota, 22 kwietnia

Ukraina - Węgry 3-5

Polska - Korea Płd. 2-4

Austria - Kazachstan 2-3

niedziela, 23 kwietnia

Kazachstan - Korea Płd.  2-5

Polska - Ukraina         2-1

poniedziałek, 24 kwietnia

Węgry - Austria          1-3

wtorek, 25 kwietnia

Kazachstan - Polska 1-0 po dogrywce

Węgry - Korea Płd.       1-3

Ukraina - Austria        0-1

środa, 26 kwietnia

Kazachstan - Ukraina     4-2

czwartek, 27 kwietnia

Polska - Węgry           2-0

Austria - Korea Płd.     5-0

piątek, 28 kwietnia

Węgry - Kazachstan   1-3

Polska - Austria         0-11

Korea Płd. - Ukraina     2-1 po karnych

Dowiedz się więcej na temat: hokejowa reprezentacja | Jacek Płachta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje