Reklama

Reklama

MŚ hokeistek - trener Polek: wszystko siedzi w głowach

Polskie hokeistki po zgrupowaniu w Katowicach polecą w poniedziałek do Pekinu na mistrzostwa świata Dywizji 1B. "Fizycznie zespół jest bardzo dobrze przygotowany, ale w takim turnieju wszystko siedzi w głowach" - powiedział słowacki trener Polek Ivan Bednar.

Jego zespół zagra w Chinach kolejno z Kazachstanem, Łotwą, Koreą, Chinami i Holandią. W trakcie trwających od lata przygotowań kadra w sparingach dwukrotnie pokonała na wyjeździe Łotwę 6-1 i 7-0, potem we Włoszech przegrała 0-3 i 3-4 z zespołem gospodarzy. W grudniu podczas zgrupowania w Tychach Polki wygrały z klubowym amerykańskim zespołem Washington Pride Hockey 5-3.

Reklama

Na koniec przygotowań reprezentantki rozegrały w piątek i sobotę dwa mecze kontrolne z młodzikami Naprzodu Janów i Polonii Bytom, oba przegrane po 3-4.

"Podczas zgrupowania dziewczyny bardzo ciężko pracowały. Mieliśmy po dwa treningi dziennie, wyniki sparingów nie były istotne. W tym ostatnim przy prowadzeniu 3-1 daliśmy już odpocząć jednej piątce" - dodał Słowak.

Podkreślił, że podczas 10-dniowego zgrupowania został zrealizowany cały założony plan. 26-osobowa kadra została zmniejszona.

"Do Pekinu zabieramy 22 zawodniczki: 2 bramkarki, 7 obrończyń, 13 napastniczek. Plan na mistrzostwa jest oczywisty - walczyć o awans. Oczywiście wszyscy rywale przyjadą z takim samym nastawieniem. Mnie nie chodzi o dobre zaprezentowanie się, utrzymanie się, rozegranie dobrych meczów. Mamy wygrywać" - zaznaczył selekcjoner.

Podczas zgrupowania w Katowicach kadrowiczki zaczęły się oswajać ze zmianą strefy czasowej. Pierwszy trening odbywał się bardzo wcześnie rano.

"Po przylocie będziemy mieli sześć dni na aklimatyzację. To wystarczy" - ocenił Bednar.

Jego zdaniem dobrze się złożyło, że Polki nie trafią na starcie zawodów na Chinki.

"Z gospodarzami zawsze gra się trudno. Nie wiemy, jaka będzie atmosfera w hali, ilu przyjdzie kibiców na mistrzowskie mecze. Pierwszy mecz turnieju jest bardzo ważny. Po wygranej gra się potem łatwiej. Tu nie chodzi o kondycję, wszystko siedzi w głowach. Po porażkach na starcie, trudno wrócić do mentalnej równowagi" - wyjaśnił trener.

Podkreślił, że jest zadowolony z tego, jak grają jego podopieczne.

"To w stu procentach najlepszy zespół, jaki można było wybrać. Mamy cztery piątki, każda z nich jest gotowa do walki w biało-czerwonych barwach. Ostatnie sparingi zagraliśmy dzień po dniu, bo to nas czeka na mistrzostwach. Dziewczyny pracowały ciężej niż w klubach i myślę, że są dobrze przygotowane kondycyjnie" - powiedział.

Komplementował atmosferę panującą w kadrze. Podkreślił świadomość celu u zawodniczek.

"Wiedzą, o co walczą, są poukładane. Nie ma w tej grupie żadnych problemów. Mówiłem wielokrotnie, że nieważne, gdzie odbywają się mistrzostwa, bo kierunek wyjazdu jest istotny dla turystów. A w reprezentacji miejsca dla turystów nie ma. Jedziemy walczyć" - zadeklarował Ivan Bednar.

Turniej w Pekinie rozpocznie się 6 kwietnia, ostatnie mecze zostaną rozegrane sześć dni później.

Autor: Piotr Girczys 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama