Reklama

Reklama

Hokejowe MŚ. Estonia - Polska 2-3

Polscy hokeiści prowadzili już 3-0, ale do końca musieli drżeć o wynik meczu z Estonią, wygrali jednak 3-2 w swoim czwartym meczu na MŚ dywizji IB w Tallinnie i zachowali szanse na awans na zaplecze elity.

Porażka z Rumunią w środę poważnie zmniejszyła szanse "Biało-Czerwonych" na awans. W czwartek nie pomogli nam Ukraińcy, którzy przegrali z Rumunami 1-5. W piątek dzień przerwy, a ostatnia seria gier w sobotę. Polska nie tylko musi wygrać z Japonią (godz. 15.30), ale wcześniej (godz. 12) Rumuni muszą stracić przynajmniej punkt w starciu z walczącą o utrzymanie Holandią.

Estonia zajmuje 26. pozycję w światowym rankingu, a "Biało-Czerwoni" plasują się na 21.

Rywale rozpoczęli ofensywnie i nasz zespół już w 2. minucie musiał bronić się w osłabieniu. W efekcie na pierwszy celny strzał na bramkę Estonii czekaliśmy do piątej minuty - krążek po uderzeniu Marcina Kolusza zza koła bulikowego trafił w bramkarza. Nie da się myśleć o atakowaniu, gdy co chwilę łapie się karę - w szóstej minucie na ławkę kar za uderzanie kijem trafił Alan Łyszczarczyk.

Reklama

Chyba nawet najwięksi pesymiści nie przewidywali, że w 8. minucie statystyka strzałów będzie dla nas tak brutalna: 1-8.

W połowie pierwszej tercji naszym reprezentantom nie udało się wykorzystać gry w przewadze liczebnej, ale w 15. minucie Filip Komorski dał nam prowadzenie. Bramkarz odbił krążek po strzale Szymona Marca, a Komorski zaliczył skuteczną dobitkę.

Hokeista GKS-u Tychy miał kolejną świetną okazję na początku drugiej tercji, ale nie trafił do odsłoniętej bramki.

"Biało-Czerwoni" narzucili swoje warunki i atakowali, ale dobrze bronił estoński bramkarz, a w jednej z sytuacji rywali uratował słupek. Strzały Polaków były jednak zbyt sygnalizowane, nikt nie zasłaniał bramkarza, a krążek najczęściej leciał w środek bramki.

John Murray długo nie miał nic do roboty, ale w połowie drugiej części dwukrotnie ratował nasz zespół. Najpierw obronił uderzenie Aleksieja Sibircewa, a po chwili jeszcze groźniejszy strzał Andrieja Makrowa.

W końcówce drugiej tercji Krystian Dziubiński wpadł w bramkarza rywali i doszło do szamotaniny. W efekcie Estonia mogła atakować w przewadze liczebnej i niewiele brakowało, a stracilibyśmy prowadzenie.

Źle rozpoczęliśmy trzecią tercję. Przeciwnicy błyskawicznie wypracowali sytuację strzelecką, lecz dopisało nam szczęście po strzale Sibircewa. Stuprocentową okazję zmarnował Bartłomiej Neupauer - stał nieatakowany z krążkiem tuż przed bramkarzem, a mimo tego nie potrafił go pokonać, a po chwili Arkadiusz Kostek trafił na ławkę kar.

Prowadziliśmy tylko jedną bramką i zbyt często pozwalaliśmy rywalom bezkarnie wjeżdżać z krążkiem w naszą tercję. Na szczęście bardzo dobrze bronił Murray. W końcu w 46. minucie Komorski zdecydował się na potężny strzał z niebieskiej linii, trafił idealnie przy słupku i zaskoczył bramkarza.

Nie minęły dwie minuty, a pięknie przymierzył Bartłomiej Neupauer i podwyższył na 3-0.

Gospodarze turnieju nie zamierzali jednak odpuszczać. Gdy Murray zdenerwował się, że sędzia nie odgwizdał przewinienia rywala, który wpadł w niego, arbiter nałożył karę mniejszą na naszego bramkarza i Estonia wykorzystała szansę grają w przewadze. Dwie minuty później zostawiony bez krycia Robert Rooda z bliska idealnie trafił w krótki róg i było już tylko 3-2.

Estonia wycofała bramkarza dwie minuty przed końcem i pod naszą bramką co chwilę potwornie się kotłowało, ale nasi hokeiści utrzymali do końca skromną zaliczkę.

Mirosz

Estonia - Polska 2-3 (0-1, 0-0, 2-2)

0-1 Filip Komorski (14:57; Szymon Marzec, Paweł Dronia)

0-2 Filip Komorski (45:44)

0-3 Bartłomiej Neupauer (47:29; Marcin Kolusz, Filip Starzyński)

1-3 Andriej Makrow (50:13 w przewadze; Aleksandr Ossipow)

2-3 Robert Rooba (52:52; Robert Arrak, Aleksiej Sibircew)

Strzały: 33-33 (8-7, 10-17, 15-9)

Estonia: Villem-Henrik Koitmaa - Lauri Lahesalu, Jaanus Sorokin; Aleksiej Sibircew, Robert Arrak, Robert Rooba - Silver Kerna, Aleksandr Ossipow; Andriej Makrow, Aleksandr Petrow, Roman Andriejew - Saveli Novikow, Eduard Slesarewski; Christopher Uszow, Riho Embrich, Mark Viitanen - Filipp Swarogin; Mihkel Vorang, Wadim Vasjonkin, Kevin Parras, Danił Fursa.

Polska: John Murray - Marcin Kolusz, Oskar Jaśkiewicz, Patryk Wronka, Krystian Dziubiński, Damian Kapica - Paweł Dronia, Arkadiusz Kostek, Tomasz Malasiński, Alan Łyszczarczyk, Bartłomiej Neupauer - Patryk Wajda, Bartosz Ciura; Bartłomiej Jeziorski, Filip Komorski, Mateusz Gościński - Mateusz Bryk; Szymon Marzec, Mateusz Michalski, Adam Domogała, Filip Starzyński.

Tabela:

1. Rumunia  4  10  15-8

2. Polska    4   10  20-9

3. Japonia  4  6  12-10

4. Estonia  4  4  11-13

5. Ukraina 4  3   14-16

6. Holandia  4  3  6-22

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne