Reklama

Reklama

W Krynicy byli zawodnicy KTH za własne pieniądze uratowali hokej

Byli zawodnicy KTH, który to klub z powodów finansowych zrezygnował z gry w 1. lidze, uratowali męski hokej w Krynicy-Zdroju. W 2. lidze występują za swoje pieniądze. Wygrali wszystkie spotkania i 6 kwietnia w meczu o pierwsze miejsce zmierzą się z PTH Poznań.

Wiceprezes klubu Damian Dubel, jeden z inicjatorów przedsięwzięcia, poinformował, że w lipcu 2012 r. wraz z kolegami zaczęli spotykać się na lodzie. Zamierzali "poruszać się dla przyjemności". Jednak gdy doszło do kryzysu finansowego w KTH, założyli własne stowarzyszenie i wystartowali w drugiej lidze pod nazwą KKH Kaszowski.

Reklama

"Już teraz można powiedzieć, że był to udany eksperyment. Nie chcę za dużo mówić o planach na następny sezon, ale myślimy o grze w pierwszej lidze. W takim wypadku będziemy chcieli, aby w nazwie zespołu znalazł się też skrót KTH. W ten sposób zamierzamy podkreślić chlubną, długą tradycję hokeja w naszym mieście" - powiedział Dubel.

Oprócz niego oraz prezesa i tytularnego sponsora zespołu Daniela Kaszowskiego, w krynickiej ekipie gra m.in. kilku zawodników znanych z ekstraklasowych lodowisk. Są to Robert Brocławik (KTH Krynica-Zdrój), Adrian Chabior (m.in. Comarch Cracovia, Zagłębie Sosnowiec i KTH), Mateusz Dubel (KTH) czy Piotr Pach (KTH).

"W dużej mierze sami finansujemy zespół. Daniel Kaszowski zakupił nam koszulki i na ile może pomaga nam finansowo. Przy organizacji spotkań w Krynicy-Zdroju mogliśmy liczyć także na wsparcie władz samorządowych" - dodał wiceprezes.

Podkreślił, że członkowie zespołu w większości nie są majętnymi osobami. Pracują w budownictwie, w hotelarstwie (np. jako recepcjoniści), jeden z nich jest ratownikiem na basenie. Wydatek ok. 400 zł miesięcznie, jaki ponosi każdy z nich, aby KKH mógł funkcjonować, stanowi więc spory procent w domowym budżecie.

"U mnie w domu, podobnie jak i u kolegów, rodzina nie jest zbyt zadowolona z tego stanu rzeczy. Jednak tyle lat gramy w hokeja, tak to kochamy, że w domu muszą się pogodzić z naszym postępowaniem" - powiedział Dubiel.

Liczy, że w najbliższym czasie klub będzie mógł podpisać umowy ze sponsorami. Gra na zapleczu Polskiej Ligi Hokejowej wiąże się bowiem z większymi wydatkami niż na poziomie drugiej ligi (więcej spotkań wyjazdowych, większe wymagania licencyjne, opłaty itd.).

KKH Kaszowski przez ostatnie miesiące grał w drugiej lidze, grupie wschód. Rywalizował w niej z zespołami z Sanoka, Dębicy i Lublina. W części zasadniczej sezonu wygrał wszystkie 12 spotkań. Podczas turnieju finałowego kryniczanie w półfinale pokonali LHT Lublin 22-6 (5-0, 9-2, 8-4), a w spotkaniu o 1. miejsce gospodarza turnieju, zespół Cheello Dębica 6-1 (0-0, 5-1, 1-0).

O tym, kto będzie najlepszy w Polsce w drugiej lidze zadecyduje mecz w Poznaniu. KKH 6 kwietnia zmierzy się z mistrzem grupy zachodniej drugiej ligi, miejscowym PTH.

"Nie znam zupełnie naszych rywali, śledziłem tylko ich poczynania poprzez internet. Wiem, że mają w swoich składzie także zawodników spoza Polski. Nie widziałem ich nigdy na lodzie, więc ciężko powiedzieć, jaki poziom prezentują" - uważa wiceprezes krynickiego klubu.

Obecnie w Krynicy-Zdroju, oprócz KKH Kaszowski, istnieje ekstraklasowy zespół kobiet oraz drużyny młodzieżowe. Hokeiści z tego miasta do tej pory zdobyli dziewięć medali mistrzostw Polski. Raz - w 1950 roku - udało się im wywalczyć złoty.

Dowiedz się więcej na temat: KTH Krynica-Zdrój | hokej | krynica-zdrój

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama