Reklama

Reklama

Szwecja - Słowacja 4-2 na hokejowych MŚ

W ostatnim swym meczu fazy grupowej MŚ elity Szwedzi pokonali w Kolonii Słowację 4-2 i awansowali na drugie miejsce w Grupie A. Słowacy kończą turniej z czterema punktami, tak słabego występu w elicie dawno nie zanotowali. W Grupie B, w Paryżu, Białoruś pokonała Norwegię 4-3. Żadna z tych drużyn nie awansowała do ćwierćfinału.

Początek meczu pochodził z marzeń "Trzech Koron". W obronę wchodziły jak w masło, a William Nylander huknął z bliska w okienko dalszego rogu, natomiast Oliver Ekman-Larsson dobił do pustej bramki po własnym strzale, po którym krążek odbił się od bandy i wyleciał przed bramkę.

Gdy tuż po wznowieniu wypalił pod pachę bramkarza Dennis Everberg, zarówno trener Słowaków Zdeno Ciger, jak i bramkarz Juliusz Hudaczek uznali, że dosyć tych szwedzkich harców. Za J. Hudaczka do bramki wjechał 27-latek z Preszowa - Jaroslav Janus, który broni w czeskim Litvinowie.

Reklama

Janus bronił jak w transie, po strzale Nicklasa Backstroma pomógł mu słupek, a jego koledzy próbowali kąsać kontratakami.

Jeszcze z boksu kar nie zdążył wyskoczyć Martin Gernat, gdy zabójczą kontrę wyprowadził Andrej Kudrna, który trafił obok barku słynnego Henrika Lundqvista

Była to druga bramka puszczona przez "Króla Henrika". Wcześniej gwiazda New York Rangers odbiła przed siebie strzał Skalickiego, a Tomasz Matouszek z Bańskiej Bystrzycy, z dystansu, skutecznie dobił.

Na dwie minuty przed końcem trener Ciger wycofał bramkarza i szóstka Słowaków atakowała piątkę Szwedów.

Skończyło się  to strzałem z bekhendu Williama Karlssona do pustej bramki.

Słowacy mogli tylko pluć sobie w brodę, że od razu nie posłali między słupki Janusa, który obronił wszystkie 26 strzałów, podczas gdy J. Hudaczek na 11 uderzeń wpuścił trzy gole.

- W drugiej połowie meczu bramkarz Słowaków zaliczył kilka świetnych interwencji. Słowacy zawsze potrafią być niebezpieczni, więc to był ciężki mecz - powiedział bramkarz Szwedów Henrik Lundqvist.

- Robiłem, co mogłem, choć nie zdążyłem się jeszcze zaadaptować do europejskiej strefy czasowej. Spałem tak długo jak mogłem, ale ten mecz zaczynał się tuż po 12, w Nowym Jorku jest dopiero po szóstej rano, a ja na razie do tej strefy jestem przyzwyczajony - dodał. 

Henrik cieszył się też, że wreszcie dla "Trzech Koron" mógł zagrać ze swym bratem-bliźniakiem - Joelem - napastnikiem Frolundy Goeteborg.

Grupa A:

Szwecja - Słowacja 4-2 (2-0, 1-1, 1-1)

Bramki:

1-0 William Nylander (4:02 Backstrom, Klingberg)), 2-0 Oliver Ekman-Larsson (8:14 Everberg, Karlsson), 2-1 Tomas Matouszek (24:08Skalicky, Żigo), 3-1Dennis Everberg (25:45), 3-2 Andrej Kudrna (41:34 Cingel), 4-2 William Karlsson (59:28 do pustej bramki).

Grupa B:

Bialoruś - Norwegia 4-3 (0-0, 2-1, 2-2)

Bramki:

1-0 Łysowiec-Stefanowicz (26.08), 1-1 Sorvik-M. Olimb (35.05), 2-1 Kułakow-Stas-Demkow (37.52), 2-3 Reichenberg-Thoresen-Odegaard (41.19), 2-3 Holos-Martinsen. M. Olimb (43.41), 3-3 Szinkiewicz-Kowyrszyn-Stefanowicz (54.06), 4-3 Łysowiec-Pawłowicz-Linglet (56.56).

MB, PP

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama