Szwajcaria - Szwecja 1-3 w ćwierćfinale hokejowych MŚ elity
Szwecja w półfinale hokejowych mistrzostw świata elity! Ekipa "Trzech Koron" pokonała w ćwierćfinale Szwajcarię 3-1 i w boju o wielki finał zmierzy się z Finlandią. W drugim półfinale Rosjanie zmierzą się z Kanadą, która wygrała z Niemcami 2-1.

W popołudniowych ćwierćfinałowych bojach Rosjanie pokonali Czechów 3-0, a Finowie niespodziewanie wygrali z Amerykanami 2-0. Półfinały rozegrane zostaną w sobotę, a mecze o medale w niedzielę. Wszystkie spotkania odbędą się w Kolonii.
Szwajcarzy, którzy w rundzie zasadniczej pokonali m.in. Kanadę, awansowali do ćwierćfinału z drugiego miejsca w grupie B, a Szwedzi z trzeciego w grupie A, lecz już pierwsze minuty zweryfikowały, kto jest faworytem. Ekipa "Trzech Koron" długo nie pozwalała Szwajcarom oddać celnego strzału, a sama już w 5. minucie objęła prowadzenie. Nicklas Backstroem dobił strzał Oscara Lindberga i Leonardo Genoni nie zdążył zareagować.
Helwetom dopisało szczęście w 13. minucie. Efektowny rajd przeprowadził Gaetan Haas i choć rywale nie pozwolili mu na strzał, to sprytnie wycofał krążek zza bramki tak, że odbił się od łopatki kija zaskoczonego Olivera Ekman-Larssona i wślizgnął się do bramki między parkanami Henrika Lundqvista.
Ekman-Larsson odkupił winę w połowie drugiej tercji, gdy kapitalnym podaniem przez pół lodowiska wypracował sytuację sam na sam Wiliamowi Nylanderowi, a ten wykorzystał szansę.
Szwedzi wygrali drugą tercję, choć oddali w niej mniej strzałów od rywali (9-13). W dużej mierze było to spowodowane tym, że podwójną karę mniejszą za zagranie wysokim kijem na początku drugiej części zarobił Backstroem i jego partnerzy musieli bronić się w osłabieniu przez cztery minuty.
Szanse Szwajcarów stopniały, gdy w 44. minucie Szwedzi podwyższyli na 3-1. Zaskoczyli rywali dynamiczną akcją na lewem skrzydle, Joel Lundqvist huknął z dystansu, Genoni odbił krążek, a Alexander Edler nadjechał i zmieścił krążek między słupkiem a parkanem.
Cztery minuty przed końcem Szwajcarzy cieszyli się z kontaktowego gola, ale sędzia nie uznał bramki! Arbiter pospieszył się i gwizdnął zanim krążek przetoczył się po szwedzkim bramkarzu i przekroczył linię bramkową.
To nie był koniec emocji, bo Szwajcarzy nie rezygnowali. Genoni dwukrotnie zjeżdżał z lodu żeby zrobić miejsce szóstemu ofensywnemu hokeiście, na dodatek Szwedzi bronili się w czterech przez prawie sto ostatnich sekund, jednak wynik już się nie zmienił.
Ćwierćfinał MŚ
Szwajcaria - Szwecja 1-3 (1-1, 0-1, 0-1)
Bramki: 0-1 Nicklas Backstroem (4.15 Lindberg, Nylander), 1-1 Gaetan Haas (12.53), 1-2 Wiliam Nylander (33.15 Ekman-Larsson), 1-3 Alexander Edler (43.44 Joel Lundqvist).
MZ







