Sensacyjny półfinalista MŚ. Klątwa przełamana, to była wojna
Znamy już komplet półfinalistów hokejowych mistrzostw świata elity, jakie rozgrywane są w Szwajcarii. Gospodarze, ku uciesze miejscowej publiczności, przełamali klątwę i po brutalnym meczu ze Szwecją zameldowali się w strefie medalowej. Najlepszą czwórkę uzupełniła sensacja tego czempionatu, czyli ekipa Norwegii, która zachwyca swoją ofensywną grą.

Czwartek, 28 maja, był dniem ważnych rozstrzygnięć w hokejowych MŚ, jakie są rozgrywane w Szwajcarii. Poznaliśmy bowiem cztery drużyny, które będą biły się o medale w tej imprezie.
W meczach popołudniowych awans do najlepszej czwórki wywalczyły ekipy Finlandii i Kanady. Ci pierwsi nie dali szans Czechom, wygrywając 4:1, a Klonowe Liście pozbawiły złudzeń wciąż aktualnych mistrzów świata Amerykanów, gromiąc ich 4:0.
Wieczorne mecze gwarantowały niemałe emocje. Wiadomo było bowiem, że w półfinale zamelduje się jedna z ekip, która należy do średniaków hokejowych. Z kolei w drugim starciu mieliśmy szlagier, bowiem gospodarze mierzyli się ze Szwecją.
Wielka walka na lodzie, klątwa przełamana. Szwajcaria szaleje
Starcie Szwajcarii z Trzema Koronami było szalenie emocjonujące i brutalne. Akcje, co rusz przenosiły się spod jednej, pod drugą bramkę. Szwedzi w fazie grupowej nie imponowali. Do końca drżeli o awans do fazy pucharowej, ale ostatecznie wygrali ze Słowacją i to oni zapewni sobie miejsce w ósemce.
W meczu ze Szwajcarią nie byli faworytem, ale za nimi przemawiała statystyka. Szwecja nigdy bowiem nie przegrała z Helwetami w fazie pucharowej MŚ.
To jednak Szwedzi rozpoczęli strzelanie w tym meczu. W siódmej minucie błąd Leonardo Genoniego wykorzystał Linus Karlsson, strzelając między parkanami szwajcarskiego bramkarza. Chwilę później Dean Kukan poważnie osłabił Helwetów. Brutalnie, kijem trzymanym oburącz, zaatakował on zaledwie 18-letniego Ivara Stenberga. Efekt - pięć minut kary i kara meczu.
Szwedzi, grając w przewadze, strzelili drugiego gola, ale po wideoweryfikacji został on anulowany. Gospodarze przetrwali długi okres gry w osłabieniu. W 14. minucie Roman Josi, który rozgrywał kapitalne spotkanie, strzelił piekielnie mocno, a co najważniejsze, celnie spod niebieskiej i mieliśmy remis 1:1 po 20 minutach.
W drugiej tercji kary sypały się i po jednej, i po drugiej stronie, ale bramki zdobywali tylko Szwajcarzy. W 33. minucie Denis Malgin sfinalizował kontrę, a w 17. Calvin Thurkauf podwyższył prowadzenie Helwetów, gdy ci grali w przewadze. Wcześniej mieliśmy jeszcze obustronne wykluczenie po brutalnym ataku na środku lodowiska Timo Meiera na Oskara Sundqvista i dla Alberta Johanssona, który w odpowiedzi sponiewierał Meiera.
W trzeciej tercji nie padł już żaden gol, choć Szwedzi grali przez blisko trzy minuty z wycofanym bramkarzem. Za to w ostatnich sekundach mieliśmy kilka bokserskich pojedynków.
Zobacz skrót meczu Szwajcaria - Szwecja:
Norweska bajka trwa. Wielka sensacja w MŚ
W drugim wieczornym ćwierćfinale nie było już tak ciekawie. Początek meczu był dosyć ślamazarny w wykonaniu Łotwy i Norwegii. Ta ostatnia ekipa grała w tej fazie turnieju po raz pierwszy od 2012 roku. Obie drużyny koncentrowały się przede wszystkim na tym, by nie popełnić błędów. Najbliżej strzelenia bramki był Petter Vesterheim, po którego strzale "guma" trafiła w słupek.
Druga tercja zaczęła się od ataków Łotyszy. Mieli oni dwie doskonałe sytuacje, ale świetnie bronił Henrik Haukeland. Z czasem to Norwegia przejęła inicjatywę. W końcu w 28. minucie wspaniały strzałem popisał się zaledwie 18-letni Tinus Koblar. To syn znakomitych słoweńskich sportowców - Andrei Koblar z domu Grasić, która trzykrotnie wygrywała zawody Pucharu Świata w biathlonie, i Jerneja Koblara, słoweńskiego alpejczyka. Ten swego czasu przeniósł się do Norwegii, gdzie prowadził narodową kadrę w narciarstwie alpejskim, a Tinus właśnie dorastał w tym kraju.
Niebezpiecznie dla Norwegów zrobiło się między 30. a 33. minutą, kiedy dwa razy kary łapał ich kapitan Andreas Martinsen. Szczególnie ta druga budziła duże kontrowersje, ale nie wpłynęła na wynik meczu.
W trzeciej tercji Norwegowie skupili się na obronie wyniku, który premiował ich awansem. Więcej z gry mieli zatem Łotysze. To oni częściej zagrażali bramce rywali, ale Skandynawów trzymał przy życiu Haukeland, pod którego "świątynią" ciągle się kotłowało.
Na 1.35 przed końcem meczu Łotysze wycofali bramkarza, ale nie byli w stanie strzelić gola. Za to na 16 sekund przed końcową syreną trafił Noah Steen. Norwegia wygrała 2:0 i pierwszy raz wystąpi w półfinale MŚ. Haukeland zanotował z kolei trzeci mecz bez straty bramki w tym czempionacie.
Zobacz skrót meczu Norwegia - Łotwa:
Półfinały zostaną rozegrane w sobotę - 30 maja.
Pary półfinałowe:
Szwajcaria - Norwegia (godz. 15.20)
Kanada - Finlandia (godz. 20.00)
***
Wszystkie mecze tegorocznych hokejowych MŚ elity będą dostępne w kanałach Polsat Sport oraz streamingu Polsat Box Go.
Zobacz również:














![Dominacja w Lidze Narodów. Amerykanki nie dały rywalkom szans [WIDEO]](https://i.iplsc.com/000MXZSKEIFJHSKI-C401.webp)