Reklama

Reklama

PP hokeistów na trawie. LKS Gąsawa już w półfinale

Hokeiści na trawie po przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa wrócili do rywalizacji. W weekend w Poznaniu rozegrano mecze grupowe Pucharu Polski, który reaktywowano po 13 latach. Awans do półfinału zapewnił sobie już już LKS Gąsawa, który wygrał dwa spotkania.

Wyjątkowo długo musieli czekać hokeiści na powrót na otwarte boiska, bowiem ostatnie mecze rozegrali na początku listopada. 12 zespołów z superligi i pierwszej ligi podzielonych na cztery grupy rozpoczęło walkę o awans do półfinału Pucharu Polski.

Reklama

W grupie A LKS Gąsawa pokonał Wartę Poznań 2:1, a następnie Stellę Gniezno 4:2 (1:1) i zapewnił sobie awans do półfinałów, w których zagrają tylko zwycięzcy grup.

Nie zabrakło zaskakujących rozstrzygnięć za sprawą Startu Gniezno, który pokonał wicemistrza Polski - Pomorzanina Toruń 5:3. Gnieźnianie byli bliscy sprawienia kolejnej niespodzianki w spotkaniu z mistrzem kraju Grunwaldem Poznań. Dwukrotnie obejmowali prowadzenie, a na minutę przed końcem był remis 3:3. Gdy wydawało się, że o rezultacie zadecydują karne zagrywki, gola dla Grunwaldu na wagę zwycięstwa zdobył z krótkiego rogu Piotr Kozłowski.

"Wojskowi" zagrali jednak w osłabieniu. Ze względu na sprawy rodzinne i kontuzje trener Robert Grzeszczak nie mógł skorzystać aż z pięciu podstawowych zawodników.

"Start rozegrał świetne spotkanie w sobotę, dzisiaj też fajnie się zaprezentował. Myślę, że zanotował całkiem dobre wejście w opóźniony sezon. Ja mam nadzieję, że my z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej, musimy popracować jeszcze, żeby płynność w grze była widoczna. W przygotowaniach zawsze podpieramy się sparingami, a teraz nie było to możliwe. Poza tym nasz zespół, ze względu na obowiązki zawodowe niektórych graczy, wszedł późno w trening grupowy. Potrzebujemy trochę czasu, żeby to wszystko nadrobić" - powiedział po meczu Grzeszczak.

O tym, kto w zagra w półfinale zadecyduje ostatnie spotkanie Grunwaldu z Pomorzaninem zaplanowane na 27 czerwca. Szansę na awans zachowały wszystkie trzy drużyny.

Także w innych grupach rywalizacja rozstrzygnie się w najbliższą sobotę. Półfinały odbędą się w niedzielę, a finał rozegrany zostanie 5 lipca w Poznaniu.

Spotkania Pucharu Polski uważnie obserwował nowy trener kadry Dariusz Rachwalski, który 6 lipca rozpocznie pierwsze pod swoją wodzą zgrupowanie w Wałczu.

"Widać było, że zespoły nie są do końca w dobrej dyspozycji, ale mnie interesują przede wszystkim kwestie indywidualne. Obserwuję zawodników, na których chcę postawić w niedalekiej przyszłości i oceniam też, czy są to dobre wybory. Miło mnie zaskoczył Start Gniezno, widać, że świetnie tę drużynę scala Jacek Kurowski i pokazuje umiejętności przywódcze plus do tego Gracjan Jarzyński. Te dwie osoby znajdą się w reprezentacji" - podkreślił szkoleniowiec.

Wyniki: 

grupa A

LKS Gąsawa - Warta Poznań 2:1 (0:1)

Stella Gniezno - LKS Gąsawa 2:4 (1:1)

grupa B

Start 1954 Gniezno - Pomorzanin Toruń 5:3 (2:3) Grunwald Poznań - Start 4:3 (2:2)

grupa C

Ósemka Tarnowskie Góry - AZS Politechnika Poznańska 1:7 (0:4) HKS Siemianowiczanka - Ósemka 5:1 (1:1)

grupa D

MKS Środa - Polonia Skierniewice 8:0 (3:0) AZS AWF Poznań - MKS Środa 5:0 (2:0)

autor: Marcin Pawlicki

lic/ pp/

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje