Reklama

Reklama

PHL. Śląskie kluby głównymi kandydatami do tytułu

Jedenaście klubów i zespół o nazwie Kadra PZHL będą rywalizować w rozgrywkach ekstraligi hokejowej w sezonie 2018/19. Za głównego faworyta uznawany jest broniący mistrzostwa kraju GKS Tychy, ale walkę o tytuł zapowiada także Tauron KH GKS Katowice.

Rozgrywki zainauguruje we wtorek wieczorem mecz Nesty Toruń z Kadrą PZHL. W sezonie zasadniczym każdy klub rozegra po 42 mecze, w tym dwa spotkania z Kadrą PZHL. Drużynę mają tworzyć zawodnicy z szerokiej kadry reprezentacji, powoływani po uzgodnieniach z macierzystymi klubami.

Spotkania Kadry PZHL, złożonej z graczy do lat 23 i prowadzonej przez trenerów Grzegorza Klicha oraz Jarosława Morawieckiego, odbędą się poza terminami rozgrywek dla pozostałych drużyn. Zespół ten wszystkie mecze rozgrywać będzie "na wyjeździe". Gospodarz meczu z Kadrą PZHL zapewni dostęp do lodowiska oraz zaplecza szatniowego, natomiast Kadra PZHL poniesie koszty obsługi sędziowskiej.

Reklama

"Założenie jest takie, żeby ten zespół był swego rodzaju łącznikiem między klubami a seniorską kadrą. Zagrają w nim zawodnicy, którzy nie będą mieli dużo szans gry w ekipach klubowych, jak byśmy chcieli, a pukają do dorosłej reprezentacji. Jednocześnie są w szerokiej kadrze hokeiści przygotowujący się do grudniowych MŚ dwudziestolatków. To stwarza im okazję rozegrania 22 spotkań w dwóch rundach ligi. Oczywiście żadnego +wyrywania+ graczy nie będzie, każdorazowo musi być zgoda klubu macierzystego. Na pojedynek ligowy będzie powoływanych 22 zawodników z 67 wstępnie wytypowanych" - tłumaczył dyrektor sportowy PZHL Adam Fras, cytowany na stronie związku.

Po czterech rundach sezonu zasadniczego siódmy zespół zmierzy się z dziesiątym, a ósmy z dziewiątym w rundzie pre play off. Drużyna, która wygra dwa mecze zapewni sobie awans do ćwierćfinałów MP. Od tej fazy rywalizacja toczyć się będzie do czterech zwycięstw.

Tytułu broni GKS Tychy, który przedłużył kontrakt z trenerem Andriejem Gusowem. Zatrzymano także wszystkich kluczowych zawodników oraz dokonano kilku ciekawych transferów.

Zespół wzmocnili m.in. dwaj Słowacy grający jeszcze niedawno w Comarch Cracovii - obrońca Peter Novajovsky i napastnik Tomas Sykora. Gwiazdą ligi może natomiast zostać Andrij Michnow. 34-letni reprezentant Ukrainy przez ostatnie trzy lata był hokeistą Junosti Mińsk, a w sezonie 2016/17 najlepiej punktującym napastnikiem białoruskiej ekstraligi. Ponadto z KH GKS Jastrzębie pozyskano obrońcę Marcina Horzelskiego. Tyszanie rozegrali już dwa mecze w Lidze Mistrzów, w których ponieśli dwie porażki we własnej hali - 3-5 z IFH Helsinki i 1-8 drugim zespołem ligi szwedzkiej Skelleftea AIK.

Najgroźniejszym rywalem tyszan w walce o mistrzostwo powinien być Tauron KH GKS Katowice, mimo że pożegnano się tam z kilkoma ważnymi zawodnikami, jak bramkarze Shane Owen i Kamil Kosowski, obrońcy: Jakub Grof, Bogusław Rąpała i Lukas Martinka oraz napastnicy: Martin Vozdecky, Denis Dalidowicz i Andrej Themar.

W ich miejsce sprowadzono jednak wartościowych następców. Po dwóch latach spędzonych w Niomanie Grodno do Katowic przeniósł się reprezentant Polski Grzegorz Pasiut, a z Comarch Cracovii inny kadrowicz Maciej Urbanowicz. Nowym bramkarzem będzie Szwed Kevin Lindskoug, grający ostatnio w duńskim Rungsted Seier Capital. Ponadto wicemistrzów kraju wzmocniło dwóch Finów - obrońca Eetu Heikkinen z włoskiego klubu Fassy Falcon i skrzydłowy Janne Laakkonen z francuskiego Les Gothiques d'Amiens.

Mocniejsze niż w poprzednim sezonie powinno być TatrySki Podhale Nowy Targ. Szkoleniowcem "Szarotek" został Tomek Valtonen. 38-letni fiński szkoleniowiec polskiego pochodzenia będzie jednocześnie pracował z pierwszą reprezentacją. Do Podhala wróciło czterech wychowanków: obrońcy Rafał Dutka i Patryk Wajda oraz środkowy Krystian Dziubiński z Comarch Cracovii, a ponadto skrzydłowy Kacper Guzik, który ostatni sezon spędził w niemieckim Saale Bulls Halle.

Z nowotarskim klubem rozstali się wszyscy obcokrajowcy, a w ich miejsce podpisano kontrakt tylko z 21-letni fińskim obrońcą Eetu Moksunenem.

Ciekawym ruchem jest zatrudnienie w roli analityka Tatiany Tichonow. To wnuczka jednego z najsłynniejszych hokejowych trenerów Wiktora Tichonowa.

Prawdziwa rewolucja kadrowa dotknęła największego przegranego minionego sezonu - ekipę Comarch Cracovii. "Pasy", które broniły tytułu, zakończyły rozgrywki na czwartym miejscu.

Z drużyny odeszło aż 14 hokeistów, w tym reprezentanci Polski. Wspomniani już Wajda, Dutka i Dziubiński wrócili do Podhala, Sykora i Novajovsky związali się z GKS Tychy, a Urbanowicz trafił do Katowic. Rozwiązano kontrakty z niezwykle zasłużonymi dla klubu zawodnikami, jak bramkarz Rafał Radziszewski i napastnik Damian Słaboń; obaj przeszli do Zagłębia Sosnowiec.

Zastąpiło ich na razie siedmiu nowych graczy, głównie młodych, którzy mają wykazać się większym zaangażowaniem niż "wypalone" - zdaniem działaczy - gwiazdy. Najwartościowszym wzmocnieniem powinien być czeski napastnik Michal Vachovec z HC Energie Karlowe Wary.

Cracovia po raz pierwszy od lat nie jest wymienia w gronie faworytów, ale trener Rudolf Rohacek zapowiedział, że jego przebudowany zespół może sprawić niespodziankę, zwłaszcza że może tam dojść jeszcze do kilku transferów.

Czeski napastnik Martin Kasperlik zanany z występów Unii Oświęcim i obrońca TatrySki Podhale Maciej Sulka to najciekawsze nabytki JKH GKS Jastrzębie. Z klubem rozstali się obcokrajowcy: bramkarz Tomas Fucik, obrońcy Ivan Jankovic i Vladimir Lukacic oraz napastnik Richard Bordowski. Do GKS Tychy przeszedł obrońca Marcin Horzelski.

Trener z Czech Jiri Sejba nadal prowadzi Unię Oświęcim, szóstą drużyną minionego sezonu. W składzie nie doszło do zbyt wielu zmian. Odeszli bracia Ondrej i Martin Kasperlikowie oraz dwaj inni Czesi - Adam Rufer i Lubomir Vosatka. Podpisano nowe kontrakty z obrońcami Dawidem Maciejewskim i Adrianem Kowalówką, który ostatnio leczył kontuzję. Najciekawszym transferem jest słowacki napastnik Andrej Themar. W poprzednich rozgrywkach, w barwach GKS Katowice, był najskuteczniejszym strzelcem sezonu zasadniczego. W 37 meczach uzyskał 31 goli i zaliczył 17 asyst.

Nowi trenerzy zameldowali się w Polonii Bytom i Automatyce Gdańsk. Pracę w Bytomiu rozpoczął Andriej Parfionow. Rosjanin ostatnio był zatrudniony w TatrySki Podhale, najpierw jako asystent Aleksandrsa Beļavskisa, a w końcówce sezonu jako pierwszy szkoleniowiec. Z kolei Marek Ziętara zastąpił w Gdańsku Andrieja Kowaliowa.

Kluby te nie mają jeszcze zamkniętych kadr. Polonia poniosła dotkliwe straty, gdyż pożegnano się aż z 14 hokeistami. Ze Stoczniowca odeszło 11 zawodników, ale w ich miejsce pozyskano już ośmiu, w tym trzech Rosjan: bramkarza Jewgienija Cariegorodcewa, obrońcę Konstantina Tieslukiewicza i napastnik Jegora Rożkowa.

W dość trudnej sytuacji znajduje się drużyna Orlika Opole, z której odeszło 12 zawodników, m.in. obrońcy Mateusz Sordon - do Cracovii i Arkadiusz Nowak - do Automatyki.

Nowymi zespołami w ekstralidze będą Nesta Mires Toruń i Zagłębie Sosnowiec, które wykupiło "dziką kartę".

Toruńska ekipa wzmocniła się dziewięcioma hokeistami, głównie zagranicznymi. Z kolei do Zagłębia, po wielu latach, wrócili niezwykle doświadczeni zawodnicy, jak bramkarz Radziszewski i napastnik Słaboń, z którymi pożegnano się w Cracovii. Ponadto podpisano kontrakty z trzema Czechami: Tomasem Kanią, Markiem Kaluzą i Vladimirem Luką (ostatnio HC Poruba) oraz Słowakiem Martinką (KH GKS Tauron).

W nowym sezonie kluby będą mogły zatrudniać sześciu obcokrajowców (bramkarz liczy się za dwóch). Zmniejszono natomiast opłatę za dodatkowego hokeistę bez polskiego paszportu. Obecnie wynosić ona będzie 7,5 tysiąca złotych, zamiast 25 tys. jak poprzednio.

Grzegorz Wojtowicz



Dowiedz się więcej na temat: pzhl | liga hokeja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje