Reklama

Reklama

MŚ w hokeju: trzecie wygrane Finlandii i Kanady

Hokeiści Finlandii, mistrzowie olimpijscy z Pekinu, w poniedziałek zanotowali trzecie kolejne zwycięstwo w mistrzostwach świata elity. Gospodarze turnieju pokonali Amerykanów 4:1.

Wynik otworzył środkowy napastnik Mikael Granlund, który wykorzystał grę w przewadze. O przekonywującym zwycięstwie Finów przesądziła druga tercja. Wówczas gospodarze w ciągu 11 pierwszych minut zaliczyli trzy trafienia. Amerykanie pod koniec meczu zdobyli honorową bramkę - po uderzeniu Alexa Galchenyuka.

Kibice "Suomi" bardzo liczą na to, że ich reprezentacja po złotym medalu olimpijskim zdobędzie również tytuł mistrza świata. Ostatnio dubletem, w 2006 roku, popisali się Szwedzi.

W Finlandii tytułu broni Kanada, która również ma komplet dziewięciu punktów, ale rywalizuje w grupie A. W poniedziałek pokonała Słowację 5:1. 

Reklama

W pierwszej części turnieju 16 zespołów zostało podzielonych na dwie grupy. Po cztery najlepsze awansują do ćwierćfinałów i dalej zmagania toczyć się będą systemem pucharowym. Najsłabsza drużyna w każdej grupie spadnie do Dywizji 1A.

Z uwagi na fakt, iż w ubiegłym roku nie rywalizowano w niższych dywizjach, to po MŚ na Łotwie żadna drużyna nie spadła z elity i żadna nie awansowała. Stawka uczestniczących drużyn zmieniła się jednak po wybuchu wojny na Ukrainie.

Międzynarodowa Federacja Hokeja na Lodzie (IIHF) zdecydowała się wykluczyć Rosję i Białoruś, a ich miejsce zajęły Francja i Austria - dwie najwyżej sklasyfikowane drużyny w światowym rankingu, poza tymi z elity.

Biało-Czerwoni w elicie ostatni raz wystąpili w 2002 roku. W kwietniu wywalczyli awans z trzeciego na drugi poziom rozgrywkowy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL