Reklama

Reklama

Mistrzowie olimpijscy byli pod ścianą, ale odwrócili losy pojedynku

Finlandia, mistrzowie olimpijscy z Pekinu i gospodarze mistrzostw świata, przegrywali w ćwierćfinale 0-2, ale potrafili odnieść zwycięstwo nad Słowacją. Z imprezą pożegnała się natomiast Szwajcaria, najlepsza drużyna fazy zasadniczej, która przegrała z USA 0-3.

Fińscy kibice zebrani w Nokia Arena mogli być w szoku, ponieważ Słowacy w meczu rozgrywanym w Tampere prowadzili już 2-0. 

Pierwszego gola strzelili w dziewiątej minucie. Mario Lunter wrzucił krążek, a Adam Sykora tylko dołożył łopatkę kija, nie dając szans bramkarzowi rywala. Natomiast w 16. minucie Pavol Regenda dobił uderzenie swojego kolegi.

Hokejowe MŚ. Marko Anttila odwraca losy

"Suomi" mają jednak w swoim składzie Marka Anttilę. To ten zawodnik był bohaterem ekipy w 2019 roku, kiedy zdobył cztery gole, wszystkie w trzech ostatnich meczach fazy pucharowej, która po raz trzeci została mistrzem świata.

Antilla kontaktowego gola strzelił w 19. minucie uderzeniem spod bandy, natomiast wyrównał w 24. Słowacy stracili krążek we własnej tercji, a obchodzący w piątek 37. urodziny napastnik celnie uderzył z wysokości lewego bulika.

Reklama

Finlandia wyszła na prowadzenie w 45. minucie. Jej zawodnicy rozgrywali krążek w tercji rywala, a w końcu Sakari Manninem z bliska pokonał bramkarza Słowaków.

Nasi południowi sąsiedzi nie mieli nic do stracenia i wycofali bramkarza, ale zamiast wyrównującego gola, to go stracili. Na sekundę przed końcem krążek do pustej siatki posłał Saku Maenalanen.

Amerykanie prowadzili po pierwszej tercji spotkania w Helsinkach 2-0. Oba gole były trochę kuriozalne. Pierwszy padł w przewadze, w 12. minucie. W zamieszaniu podbramkowym krążek odbił się od łyżew Calvina Thurkaufa i wpadł do siatki. Jako ostatni z ekipy atakującej dotykał go Ben Meyers i jemu przyznano bramkę.

Hokejowe MŚ. Szwajcaria, najlepsza po fazie grupowej, odpadła w ćwierćfinale

W 17. minucie amerykanie wystrzelili krążek z własnej tercji. Walczyli o niego Adam Gaudette z Dominikiem Eglim. Obrońcy postanowił pomóc bramkarz Leonardo Genoni, który wyjechał, chcąc wybić krążek. Upadający Gaudette w ostatniej chwili go jeszcze dotknął, ten minął golkipera, a potem już leżąc na lodzie, posłał do siatki.

W międzyczasie mieliśmy starcie pomiędzy Andrew Peeke a Enzem Corvim. Ten drugi poleciał po lodzie i uderzył m.in głową o bandę. Na lodzie pojawiła się krew. Sędziowie naradzali się, ale uznali, że to była o krążek i nie wysłali Amerykanina na ławkę kar.

Potem Szwajcarzy, najlepszy zespół fazy zasadniczej, który wygrał wszystkie mecze, choć ostatni z Niemcami dopiero po rzutach karnych, bili głową w mur. Tymczasem w 55. minucie kolejnego gola strzelili Amerykanie. Świetną akcją popisał się Karson Kuhlman, który wyłożył krążek Mayersowi, a ten zanotował drugie trafie w czwartek.

W półfinałach, które odbędą się w sobotę Finlandia zagra z USA, a Kanada z Czechami.

Finlandia - Słowacja 4-2 (1-2, 1-0, 2-0)

Bramki: 0-1 Sykora (9.), 0-2 Regenda (16.), 1-2 Anttila (19.), 2-2 Anttila (24.), 3-2 Manninen (45.), 4-2 Maenalanen (60, pusta bramka).

Szwajcaria - USA 0-3 (0-2, 0-0, 0-1)

Bramki: 0-1 Meyers (12., w przewadze), 0-2 Gaudette (17.), 0-3 Meyers (55.).

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL