Reklama

Reklama

"Laszka" skończył sezon!

- Dla mnie sezon zasadniczy już się skończył. W głowie mam już play-offy - zaskakująco oświadczył po meczu z GKS-em Tychy najlepszy napastnik ComArchu/Cracovii Leszek Laszkiewicz.

INTERIA.PL zapytała "Laszkę", czy zachowanie pozycji lidera przed play offami ma dla niego znaczenie, czy bardziej koncentruje się nad zdobyciem mistrzostwa Polski. Oto, co odpowiedział: - Runda zasadnicza nie interesuje mnie. Dla mnie już się ona zakończyła. W głowie mam już play-offy.

Reklama

Skąd takie nastawienie eksportowego skrzydłowego PLH? - W zeszłym roku zrobiliśmy wszystko, co do nas należało - pokonaliśmy w ostatnim meczu części zasadniczej Tychy i z pozycji lidera przystępowaliśmy do play-offów, ale nic to nie dało. Nie weszliśmy nawet do finału - wspomina Leszek. - Dlatego teraz w sezonie regularnym niech się dzieje, co chce. Bylebyśmy na koniec byli mistrzami Polski!

Młodszy z Laszkiewiczów nie zgadza się z takim postawieniem sprawy, że GKS znalazł receptę na pokonanie Cracovii (wygrał z nią trzy ostatnie mecze). - Każdy z tych meczów był na styku i kończył się jednobramkową różnicą. Równie dobrze mogła być ona w drugą stronę - twierdzi. - Poza tym ostatnio trener postawił na ostrzejsze treningi, by naładować akumulatory z myślą o play-offie. Dlatego na razie brakuje nam świeżości. Ona przyjdzie, gdy będą się decydowały losy mistrzostwa.

Michał Białoński, Kraków

Dowiedz się więcej na temat: gks | Tychy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje