Reklama

Reklama

Kanada - Rosja 4-2 w półfinale hokejowych MŚ

Szybkość, dynamika, agresywność - to były atuty "Sbornej", która w półfinale hokejowych MŚ w Kolonii prowadziła z Kanadą 2-0, ale ekipa "Klonowego Liścia" w III tercji odwróciła losy spotkania i zasłużenie wygrała 4-2. W walce o mistrzostwo świata ekipa Kanady zmierzy się jutro o godz. 20:45, ze Szwecją, która wypunktowała Finlandię 4-1.

Ten mecz był określany mianem przedwczesnego finału i Rosjanom nie pomógł nawet świetnie interweniujący Andriej Wasilewski, który obronił 35 strzałów!

Reklama

Mecz był twardy, momentami brutalny. M.in. Anton Biełow powędrował w II tercji na 10 minut do boksu kar za atak na głowę rywala.

Rosjanie wyszli na prowadzenie po pięknej kontrze, w której krążek rozgrywali w trójkącie. Krążek do tercji Kanady wprowadził Dmitrij Orłow, tyłem z bekhendu oddał do Nikity Kuczerowa, ten zagrał na lewo do Artiemiego Panarina, który wystawił jak na tacy "gumę" przed pustą bramkę Jewgienijowi Kuźniecowowi i było 0-1.

Dwie i pół minuty później "Sborna" podwyższyła w przewadze, po uderzaniu kijem Wayne’a Simmonda. Panarin z Wadimem Szypaczjowem koronkowo rozegrali akcję, a Nikita Gusiew, choć nieczysto trafił w krążek, i tak ulokował go nad parkanem Calvina Pickarda.

Ekipa "Klonowego Liścia" starała się odrobić straty. Simmonds miał nawet sytuację sam na sam z bramkarzem, jednak w momencie, w którym szykował się do strzału, sfaulował go Artjom Zub.

Ledwie 17 sekund w III tercji potrzebowali Kanadyjczycy na złapanie kontaktu bramkowego. Po nastrzeleniu Nate’a MacKinnona Mark Scheifele zmienił tor lotu krążka i Andriej Wasilewski skapitulował po raz pierwszy.

Później Kanada grała w przewadze, po kolejnym faulu Biełowa i znowu rozegrała wariant ze zmianą kierunku krążka tuż przed bramką. Tym razem jednak Wasilewski jakimś cudem zatrzymał zmierzający pod pachę krążek, trącony przez Ryana O’Reilly’ego.

Rosjanie również polowali na kolejne gole, w 50. min, z bekhendu, w słupek trafił Biełow!

Między 42. a 51. min Kanadyjczycy mieli trzy przewagi. Gdy do boksu kar wędrował Kuźniecow, trener Rosjan - Oleg Znarok klął jak szewc w kierunku sędziego. Choć przed bramką ciężko pracowali O’Reilly i Mitch Marner, Wasilewski był jak skała - zatrzymywał wszystkie strzały!  

To co nie wyszło w przewadze, udało się  "Klonowym Liściom" w równowadze! MacKinnon wydarł krążek przed bramką Władymirowi Tkaczowowi i wypalił z nadgarstka przy samym słupku! 

Na trzy minuty przed końcem III odsłony Mike Matheson podał na prawo do O'Reilly'ego, który przedarł się przez defensywę niczym taran i z bliska strzelił gola dającego Kanadzie pierwsze w meczu prowadzenie!

Na 90 sekund przed końcem Znarok wycofał bramkarza, ale szybko Rosjan skarcił strzałem do pustej bramki Sean Couturier i Kanadyjczycy zaczęli taniec radości!

- W III tercji naszym hokeistom zabrakło dyscypliny taktycznej. Trzy kary z rzędu na takim poziomie są niedopuszczalne. Dzięki grze w przewadze Kanada odzyskała inicjatywę, a później zapewniła sobie wygraną. Po co Kuźniecow dotykał bramkarza Kanady, za co dostał karę? Już przed meczem przestrzegałem, że jeśli nasi chcą pokonać Kanadę, to muszą grać konsekwentnie przez cały mecz, a nie tylko dwie tercje - grzmiał były kapitan Rosji i świetny zawodnik NHL Paweł Bure.

Półfinał hokejowych MŚ elity w Kolonii:


Kanada - Rosja 4-2 (0-0, 0-2, 4-0)

Bramki: 0-1 Jewgienij Kuźniecow (32:16 Panarin. Kuczerow), 0-2 Nikita Gusiew (34:50 Szypaczjow, Panarin w przewadze), 3-2 O'Reilly (56:59 Matheson), 4-2 Sean Couturier (58:53 O'Reilly, Parayko do pustej bramki).

Kary: 10 oraz 22 min (w tym 10 indywidualnej dla Biełowa).

Strzały: 38 - 28.

Zobacz skrót meczu:

Michał Białoński



Dowiedz się więcej na temat: hokeiści Rosji | Andriej Wasilewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje