Reklama

Reklama

Jewgienij Lisowiec na noszach opuścił lodowisko w Rydze

W pierwszej tercji meczu Szwecja - Białoruś podczas hokejowych mistrzostw świata elity kontuzji doznał Jewgienij Lisowiec. Zawodnik na noszach opuścił lodowisko w Rydze.

Do sytuacji doszło w połowie pierwszej tercji. Lisowiec został zaatakowany przez rywala przy bandzie. Obrońca białoruski nie podnosił się z tafli, natychmiast przy nim znalazła się pomoc medyczna.

Lisowiec nie był jednak w stanie kontynuować gry, musiał zostać zwieziony na noszach z lodu. Pocieszające jest, że Białorusin w takim momencie podniósł kciuk w górę. Miejmy nadzieję, że hokeista nie doznał poważniejszych obrażeń i jeszcze zobaczymy go podczas tegorocznych mistrzostw świata.

Szwecja i Białoruś występują w grupie A. W pierwszych meczach "Trzy Korony" niespodziewanie przegrały z Danią 3-4, a nasz wschodni sąsiad uległ Słowakom, czyli naszym południowym sąsiadom, 2-5.

Reklama

Pawo

Dowiedz się więcej na temat: hokejowe MŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje